176

Odp: Nowotwór prostaty

Witam,
Jestem tutaj nowa.
Mam wyniki mojego męża (55 lat), proszę Was o interpretację :

Pierwsze PSA- 392  ( 21 września )
Wynik badania patomorfologicznego:
Ilość wycinków: 5
Płat prawy ADENOCARCINOMA Gleason4+3
Płat lewy ADENOCARCINOMA Gleason 4+3
Płat prawy - 2 bioptaty do 1,0cm
Płat lewy - 3 bioptaty do 1cm

Opis badania tomografii komputerowej KT miednicy: (tomograf Sensation Cardiac)
Badanie wykonano w technice spiralnej wielowarstwowej po wzmocnieniu kontrastowym w miąższowej i wydzielniczej, rekonstrukcja warstw w płaszczyznach strzałkowych, czołowych i poprzecznych. Gruczoł krokowy powiększony, niejednorodnie wzmacniajacy się po podaniu środka kontrastowego, jego obrysy nierówne - obraz jak w przypadku nacieku npl.
Pęcherz moczowy o ścianach niepogrubiałych.W świetle pecherza cewnik Foleya.
Masy tkankowe ze zmienionego gruczołu krokowego rosnąc ku tyłowi przylegają do ściany przedniej odbytnicy. Poszerzone pęcherzyki nasienne, zmiany obustronne.
Powiększone węzły chłonne wzdłuż naczyń miednicy, węzły głównie po stronie prawej, największy około 3 cm.
Podejrzanych zmian w obrębie kości miednicy nieuwidoczniono.
Innych zmian nieuwidoczniono.

Scyntygrafia kośćca MDP-Tc-99m
Dosyć rozległe ognisko wzmożonego wychwytu MDP-Tc-99m w kręgu Th6.
Poza tym drobne ogniska mniej intensywnie zwiększonego gromadzenia radioznacznika na poziomie kręgów Th1 lub Th2, Th4-Th5 i w górnej części odcinka szyjnego kręgosłupa (na poziomie kręgów C2-C3?), a także w początkowym odcinku żebra IV po stronie prawej.
Nierównomierność wysycenia kręgów L3 i L4 - nieznacznie silniejsze przy prawej krawędzi bocznej. Asymetria wychwytu MDP-Tc-99m w okolicach stawów barkowo obojczykowych - nieco silniejsze wysycenie po stronie lewej.
Innych zmian ogniskowych w obrębie kośćca nie stwierdzono.
Wnioski:
Wskazane wykonanie dalszych badań obrazowych (zdjęcie rtg, badanie MRI) celem ustalenia etiologii zmian w odcinkach piersiowym i szyjnym kręgosłupa.

Zdjęcie odcinka piersiowego oraz lędźwiowego kręgosłupa:
Na krawędziach trzonów kregowych TH V - TH VII widoczne brzeżne wyciągnięcia kostne o charakterze zwyrodnieniowym. Nieznaczne skrzywienie lewoboczne z rotacją odcinka lędźwiowego kręgosłupa.
Zwężenie przestrzeni międzykręgowej L2 - L3. Brzeżne wyciągnięcia kostne na krawędziach trzonów kręgowych L2 - L3 - l4.
Jakość zdjęć nie pozwala na określenie zmian ogniskowych.

12 października mąż dostał zastrzyk Diphereline S.R. 11,25mg, następny 4 stycznia 2010 roku.
Przed zastrzykiem brał tabletki 3x1 Flutamid 250mg, Nolicin 400mg 2x1 tbl., Urosept i No-Spa.
Nadal bierze Flutamid 3x2 tbl przez 10 dni, po 10 dniach Palin 3x1 tbl. też przez 10 dni, Nolicin 2x1 tbl. przez 10 dni- i tak w kółko.
26 października mąż dostał skierowanie do Gliwic do onkologa na naświetlania, lecz onkolog w Gliwicach stwierdził że za wcześnie na naświetlania.

Proszę o pomoc co do kwestii wyników, może jeszcze by ktoś z Was polecił jakieś badania? Macie większą wiedzę, niż My :-(
Serdecznie Pozdrawiam
Janina

Mąż 55 lat, PSA-392 (21 września), Biopsja- 7 (4+3), Tomografia miednicy-powiększone węzły chłonne wzdłuż naczyń miednicy, węzły głównie po stronie prawej, największy około 3 cm,Scyntygrafia kośćca-Dosyć rozległe ognisko wzmożonego wychwytu MDP-Tc-99m w kręgu Th6,Od 18.11.2009- ŻÓŁTACZKA???- Bilirubina 92, ASpAT-1249, ALAT-2027, fosfataza alkaliczna-438....

177

Odp: Nowotwór prostaty

Witaj Janina, dobrze ze napisalas do nas, poniewaz wsrod nas sa pacjenci z bardzo duza wiedza ktorzy na pewno zaraz do Ciebie napisza. Ja tylko chcialbym na wstepie dodac ze, sytuacja Twego Meza jest taka ze nie da sie juz operacyjnie usunac raka. Zostaja naswietlania i leki hormonalne-pelna blokada ktora juz Twoj Maz ma przepisana. Leki te nie lecza, ale mozna jeszcze wiele lat przezyc na leczeniu paliatywnym hormonalnym. Pozniej jeszcze w zapasie jest chemia ktora moze dac kilka-kilkanascie miesiecy zycia. Ja mam 7 lat leczenia na hormonach, ale bywaja pacjenci z dlugim stazem, np 14 lub 15 lat. Sledzimy caly czas rozwoj farmakologii i medycyny i mamy nadzieje ze w ciagu kilku lat cos w leczeniu zmieni sie na lepsze. Na swiecie obecnie przeprowadza sie wiele prob klinicznych z nowymi lekami i na pewno niektore z tych lekow okaza sie skuteczne. Jest jeszcze leczenie w Finlandii metoda finska (genetycznie przebudowane wirusy grypy niszcza komorki rakowe nie ruszajac zdrowych). To leczenie moze wyleczyc (jest experymentalne) lub zaleczyc, ale kosztuje ponad 10.000euro. Jezeli to Cie interesuje, to przeczytaj posty Jerzego i Kangura na ten temat. (Jerzy mieszka w Finlandii i zna temat, Kangur w Australii i wie najwiecej z nas wszystkich) Pozdr. Brozyy

178

Odp: Nowotwór prostaty

Witam Was wszystkich serdecznie.

Wiem, że zawracam Wam głowę i pewnie macie mnie już dość. Ale mam jeszcze jedno pytanie.
Chciałabym znać waszą opinię. Macie duże doświadczenie, więc Wasza opinia, rada jest dla mnie bardzo ważna.

W piątek byliśmy u urologa. Wnikliwie przejrzał wszystkie badania, dokończył (paluszek w ...) i stwierdził, że wszystko jest dobrze. Przerost nie jest tak duży (stwierdził, że wielkość prostaty jest uzależniona od osobnika - norma objętości musi być elastyczna) i powiedział, żeby zostawić wszystko tak jak jest. Nie zaordynował żadnych leków, kazał za rok powtórzyć PSA.
Powiedział, że leki dostępne bez recepty nie wpływają na wielkość prostaty a tylko eliminują skutki przerostu odczuwalne jako dolegliwości związane z oddawaniem moczu, które u mojego męża nie występują. Co do już typowych leków zmniejszających przerost prostaty - to stwierdził, że jest na nie za wcześnie a dodatkowo leki te wpływają na poziom PSA i zaciemniają obraz - więc na razie nie będziemy ich stosować.

Co Wy o tym sądzicie? Czy można to tak zostawić na rok? Czy w tym czasie nie zajdą zmiany nowotworowe? Czy ten przerost to nie "bomba zegarowa", której nie wolno aż na rok zostawiać nez interwencji?
Błagam - odezwijcie się i odpowiedzcie na moje pytania.
Czekam niecierpliwie.
Pozdrawiam Inez

179 Ostatnio edytowany przez ewaryn (09-11-2009 11:05:07)

Odp: Nowotwór prostaty

Inez! To co usłyszeliście od urologa jest logiczne. Jedno co możesz zrobić, żeby się nie niepokoić to wykonywać PSA i PSA wolne co 6 miesięcy. To nie zaszkodzi, bo to w końcu tylko badanie krwi. Ważne, że nie ma stanu zapalnego. Przedłużające sie stany zapalne mają tendencję do przechodzenia w nowotwór - tak stało się w wypadku mojego męża, który już w wieku 35 lat miał stwierdzony nieinfekcyjny stan zapalny prostaty. Biopsja pooperacyjna to potwierdziła. Antybiotyki nie wchodziły w rachubę, bo stan zapalny nie był powodowany żadną bakterią.
Inez! Proszę, przestań na siłę szukać tu jeszcze czegoś więcej. Masz zdrowego męża BEZ RAKA PROSTATY. Czuję, że stres miałaś tak wielki, że jeszcze nie potrafisz z tego wyjść. Od początku mówiłam Ci, że będzie dobrze. Teraz mogę napisać: "A nie mówiłam?". Fajnie jest móc komuś napisać takie słowa w kontekście takim jak u Was. Skończ się zadręczć... już nasza Dunol, którą uważam za bardzo mądrą kobietę , napisała Ci żebyś zaczęła dbać o psychikę i nie "nasiąkaj" tematami onkologicznymi. To nie ten czas, a może być tak, że nigdy Was nie będzie dotyczyć. ZACZNIJ SIĘ CIESZYĆ!!!! CIESZCIE SIĘ SOBˇ I WASZYM SZCZĘŚCIEM, cieszcie się tym że Was to nie dotyczy, ciesz się tym, że nie będziesz musiała przechodzić przez to piekło przez które ja musiałam przejść, ciesz się, że Twój mąż nie będzie musiał zakosztować tego czym jest prostatektomia i wszystko co jest z nią związane...po prostu ciesz się Ewa  smile:)

Mąż ur. 1956r.
PSA 6,00. RP: 5 styczeń 2009r. Gleason:3+3, margines +PSA 3 miesiace po RP:0,005
Do końca maja 2009 r. RT 66 Gy.
PSA 3 miesiace  po RT:0,001 i takie utrzymuje się do chwili obecnej, czyli: lipiec 2014 r.

Największe szaleństwo przekraczania granic polega na realizacji marzenia, w które wątpi każdy oprócz ciebie

180

Odp: Nowotwór prostaty

Dzięki Ewa.

Ja nie szukam niczego na siłę. Chciałabym mieć tylko pewność, że niczego nie zaniedbałam.
Oczywiście jestem bardzo szczęśliwa, że tak to się skończyło !!!
Teraz myślę tylko o profilaktyce i dlatego do Was piszę.
A rzeczywiście - stres miałam straszny (i jeszcze to we mnie tkwi, pomimo zapewnień, że wszystko jest w porządku). Ale zrozum mnie - mąż jest dla mnie wszystkim. Dla niego jestem zdolna do największych poświęceń i zrobię wszystko co możliwe aby go strzec. Możecie nazwać mnie głupią, ale ja tak strasznie się o niego boję.......
Oczywiście skorzystam z Twojej rady i na wiosnę powtórzymy badania PSA. Na forum zaglądam - może z mniejszymi już obawami, ponieważ tu można zdobyć wiedzę, która pomoże mi w dalszym postępowaniu.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę takiego szczęścia jakie jest moim udziałem.
Inez

181

Odp: Nowotwór prostaty

INEZ napisał/a:

Dzięki Ewa.

Ja nie szukam niczego na siłę. Chciałabym mieć tylko pewność, że niczego nie zaniedbałam.
Oczywiście jestem bardzo szczęśliwa, że tak to się skończyło !!!
Teraz myślę tylko o profilaktyce i dlatego do Was piszę.
A rzeczywiście - stres miałam straszny (i jeszcze to we mnie tkwi, pomimo zapewnień, że wszystko jest w porządku). Ale zrozum mnie - mąż jest dla mnie wszystkim. Dla niego jestem zdolna do największych poświęceń i zrobię wszystko co możliwe aby go strzec. Możecie nazwać mnie głupią, ale ja tak strasznie się o niego boję.......
Oczywiście skorzystam z Twojej rady i na wiosnę powtórzymy badania PSA. Na forum zaglądam - może z mniejszymi już obawami, ponieważ tu można zdobyć wiedzę, która pomoże mi w dalszym postępowaniu.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę takiego szczęścia jakie jest moim udziałem.
Inez

Inez! Ależ ja CIĘ ROZUMIEM. Dlatego nie pomijam milczeniem Twoich postów.Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym być na Twoim miejscu ...oczywiście z MOIM mężem przy boku smile  Podziwiam Cię jako żonę, nawet przez chwilę nie myślałam o Tobie źle. Pozdrawiaki Ewa

Mąż ur. 1956r.
PSA 6,00. RP: 5 styczeń 2009r. Gleason:3+3, margines +PSA 3 miesiace po RP:0,005
Do końca maja 2009 r. RT 66 Gy.
PSA 3 miesiace  po RT:0,001 i takie utrzymuje się do chwili obecnej, czyli: lipiec 2014 r.

Największe szaleństwo przekraczania granic polega na realizacji marzenia, w które wątpi każdy oprócz ciebie

182

Odp: Nowotwór prostaty

Mam pytanko odnośnie radioterapii; czy to standard, ze co kilka dni robią teściowi badanie krwi?
A jeżeli tak to w jakim celu?

pozdrawiam
Ewa

Teść 62 lata,pełne objawy przerostu, luty 2009 PSA 19,38 Maj 2009 biopsja - GII, Gl 2+3, Eligard, Sierpień 2009 PSA 9,2, wrzesień 2009 PSA 5,0,  listopad 2009 RT, PSA 02.2010 - 1,4 PSA 05.2010 - 0,89, PSA - 8.2010 - 1,45 sad

183 Ostatnio edytowany przez ewaryn (09-11-2009 22:59:47)

Odp: Nowotwór prostaty

EwaKW napisał/a:

Mam pytanko odnośnie radioterapii; czy to standard, ze co kilka dni robią teściowi badanie krwi?
A jeżeli tak to w jakim celu?

pozdrawiam
Ewa

Tak, Ewo. Badanie krwi jest w procedurach w czasie RT. Wykonuje się morfologię krwi i kreatyninę. Takie badania miał mój mąż, tyle że tylko 2 razy w czasie całego okresu naświetlań.Właściwie to 3 razy:pierwsze -przed RT (dla porównania z nast.badaniami), w środku RT i po wszystkim. Po zakończeniu tego leczenia morfologię, najlepiej łącznie z rozmazem mikroskopowym, dobrze jest robić co jakiś czas. Poproście o wydanie wyników (nie powinno być z tym problemu) , o których pisałam na początku. Nawet "nie znając" się łatwo gołym okiem stwierdzić czy będą się zmieniać któreś ze składników.Nie zaniedbajcie tego.Pozdrawiam Ewa

Mąż ur. 1956r.
PSA 6,00. RP: 5 styczeń 2009r. Gleason:3+3, margines +PSA 3 miesiace po RP:0,005
Do końca maja 2009 r. RT 66 Gy.
PSA 3 miesiace  po RT:0,001 i takie utrzymuje się do chwili obecnej, czyli: lipiec 2014 r.

Największe szaleństwo przekraczania granic polega na realizacji marzenia, w które wątpi każdy oprócz ciebie

184

Odp: Nowotwór prostaty

Dziekuję za odpowiedź. Mój teść w trakcie 2 tygodni radioterapii morfologie miał robiona wczoraj drugi raz (a raczej trzeci licząc morfologię zrobioną przed RT). Przed nami jeszcze trzy tygodnie RT.
I mam jeszcze jedno pytanie. Słyszałam z w miarę wiarygodnego źródła że przerwa miedzy naswietlaniami nie może trwać dlużej niż dwa dni (ponoć po dwóch dniach nie wybite a lekko oslabione komórki nowotworowe dzielą się w zastraszającym tempie) Mój teść raz już miał przewę trzydniową i bedzie mial za tydzień znowu. Czy moje źródło myli sie czy tak faktycznie jest?

pozdrawiam
Ewa

Teść 62 lata,pełne objawy przerostu, luty 2009 PSA 19,38 Maj 2009 biopsja - GII, Gl 2+3, Eligard, Sierpień 2009 PSA 9,2, wrzesień 2009 PSA 5,0,  listopad 2009 RT, PSA 02.2010 - 1,4 PSA 05.2010 - 0,89, PSA - 8.2010 - 1,45 sad

185

Odp: Nowotwór prostaty

Ewo! Skąd masz te informacje dotyczące przerwy w RT i komórkach? Nigdzie nic takiego nie udało mi sie przeczytać? U mojego męża trafiła się nawet przerwa 3-  dniowa (święta). Wiadomo, służba zdrowia odpoczywa, a nie przejmuje się przerwami w naświetlaniach. Jak czuje się teść? Czy odczuwa jakieś skutki RT?Pozdrawiam Ewa

Mąż ur. 1956r.
PSA 6,00. RP: 5 styczeń 2009r. Gleason:3+3, margines +PSA 3 miesiace po RP:0,005
Do końca maja 2009 r. RT 66 Gy.
PSA 3 miesiace  po RT:0,001 i takie utrzymuje się do chwili obecnej, czyli: lipiec 2014 r.

Największe szaleństwo przekraczania granic polega na realizacji marzenia, w które wątpi każdy oprócz ciebie

186

Odp: Nowotwór prostaty

Informacje pochodzą od mojej przyjaciółki, która nie jest lekarzem tylko pracuje na uczelni (ale wykształcenie opierające sie na genetyce biologii oraz doktoracie z toksykologii ma)

pozdrawiam
Ewa

Teść 62 lata,pełne objawy przerostu, luty 2009 PSA 19,38 Maj 2009 biopsja - GII, Gl 2+3, Eligard, Sierpień 2009 PSA 9,2, wrzesień 2009 PSA 5,0,  listopad 2009 RT, PSA 02.2010 - 1,4 PSA 05.2010 - 0,89, PSA - 8.2010 - 1,45 sad

187

Odp: Nowotwór prostaty

Witam,
historia mojego męża przedstawia się tak:
- w końcu lipca zatrzymanie moczu, cewnik, antybiotyk i diagnoza - zapalenia prostaty (bez badania per rectum).
- 03.08.  badanie  per rectum, PSA 69,59, fosfataza zasadowa 81,0 U/l , usg jamy brzusznej w porządku, prostata o przekroju ca 40mm. Lekarz waha się, czy robić biopsję czy nie. Może jednak tak ...
- 06.08. zmieniamy lekarza na - podobno - lepszego  i ten zdecydowanie nas uspokaja, że to na pewno zapalenie prostaty, a biopsja w takim przypadku by tylko zaszkodziła. Słuchamy go oczywiście chętnie. Następny antybiotyk na 2 tygodnie.
- 01.09. mąż czuje, że dzieje się coś podobnego, jak przedtem, gdy skończyło się zatrzymaniem moczu, a że drugi lekarz (ten od dobrej nowiny) niestety, nieobecny, idziemy do kolejnego, również wymienianego w gronie najlepszych w Poznaniu. Następny antybiotyk.
- 10.09. PSA  88,75 (zlecone przez trzeciego lekarza)
Trzeci lekarz upiera się przy biopsji, drugi przekonuje, że nie trafił z antybiotykiem, a na biopsję zawsze jest czas, bo nowotwór prostaty ("którego oczywiście pan nie ma") rozwija się bardzo powoli.
- 24.09 W końcu jednak biopsja i koszmar - strona lewa bioptaty gruczołu krokowego bez zmian nowotworowych, strona prawa Adenocarcinoma postatae, Gleason 4 + 4 = 8
DRE:
prostata w badaniu palpacyjnym niebolesna. Płaty prostaty znacznie powiększone, asymetryczne o wzmożonej spoistości, prawy płat nieregularny z ogniskmi stwardnień, bruzda pośrodkowa niewyczuwalna. Powierzchnie płatów nierówne. Zmian rozrostowych w zasięgu badania palcem nie stwierdza się.
TRUS:
Stercz o wymiarach WHL= 50 x 40 x 67. Objętość prostaty PV 81,5 cm3, stercz położony asymetrycznie, prawy płat większy od lewego, budowa strefowa zatarta, strefy obwodowe o niejednorodnej echogeniczności. Pojedyńcze zwapnienia w lewym płacie. Zarys torbki stercza znacznie uniesiony po stronie prawej. Pęcherzyki nasienne asymetrycznie położone ze zmniejszonym kątem pęcherzykowo-sterczowym.
07.10 - Zoladex i Flutamina, lekarz (trzeci) mówi, że tak przypuszczał, że sytuacja jest trudna, operacja aktualnie nie wchodzi w rachubę, choć jej nie wyklucza i po zapisaniu leków wstaje od biurka dając do zrozumienia, że czas minął. Aha, mamy przyjść na kontrolę za 6 tygodni z aktualnym wynikiem PSA
14.10 - poszliśmy jeszcze raz do PANA DOKTORA prosząc o dokładniejsze wyjaśnienia. Czasu poświęcił nam więcej, ale skoncentrował się w moim odczuciu głównie na tzw. podtrzymywaniu na duchu. Wspomniał jedynie coś o radioterapii jako o ewentualnym następnym kroku. Na pytanie o PET w kwestii zbadania, czy nie ma przerzutów, skrzywił się, bo to w tym przypadku podobno nie daje właściwej informacji. Lepsza jest scyntygrafia kości, ale jeszcze nie teraz (!).
02.11. PSA 35,15

Czy możecie mi pomóc odczytaniu badań DRE i TRUS?, Z tego, co już przeczytałam na forum wynika, że hasło "operacji nie wykluczam" jest również formą pocieszenia, bo mówicie, że przy Gl.4 + 4 nie wchodzi ona w rachubę. Chociaż lekarz drugi (ten od dobrej nowiny, niech go szlag trafi!) również wspomina o  operacji i to najlepiej przed świętami.
I jeszcze - co takiego występuje przy  wyniku Gl 4+4 czego nie ma przy Gl. 4+3 ? Nie da się oszukać losu o tę jedynkę?
Pozdrawiam serdecznie

mąż ur.1960,PSA 03.08.09-69,59, 10.09.09-88,75, biopsja, diagnoza CaP, l.płat czysty, pr.płat Gl.4+4, 7.10.2009 Zoladex + Flutamid, PSA 2.11.09-35,15, 23.11.09 - 40,00, 04.01.10 - 18,99

188 Ostatnio edytowany przez Mariusz (12-11-2009 13:08:45)

Odp: Nowotwór prostaty

agnieszka napisał/a:

- w końcu lipca zatrzymanie moczu, cewnik, antybiotyk i diagnoza - zapalenia prostaty (bez badania per rectum).
- 03.08.  badanie  per rectum, PSA 69,59, fosfataza zasadowa 81,0 U/l , usg jamy brzusznej w porządku, prostata o przekroju ca 40mm. Lekarz waha się, czy robić biopsję ....

Jest jakiś opis, czy robił to sam?

agnieszka napisał/a:

- 06.08. zmieniamy lekarza na - podobno - lepszego... na pewno zapalenie prostaty, a biopsja w takim przypadku by tylko zaszkodziła.
- 01.09. ... idziemy do kolejnego, również wymienianego w gronie najlepszych w Poznaniu. Następny antybiotyk.
- 10.09. PSA  88,75 (zlecone przez trzeciego lekarza)....

Q...! - i niech kto powie, że walić po pyskach nie powinniśmy!

agnieszka napisał/a:

...przekonuje, że nie trafił z antybiotykiem, a na biopsję zawsze jest czas, bo nowotwór prostaty ("którego oczywiście pan nie ma") rozwija się bardzo powoli.

A głupota jest wrodzoną, ale fakt - antybioryk powinien sobie w tyłek wsadzić, więc prawdę mówi, że nie trafił wink

agnieszka napisał/a:

- 24.09 W końcu jednak biopsja i koszmar - strona lewa bioptaty gruczołu krokowego bez zmian nowotworowych, strona prawa Adenocarcinoma postatae, Gleason 4 + 4 = 8
DRE:prostata w badaniu palpacyjnym niebolesna. Płaty prostaty znacznie powiększone, asymetryczne o wzmożonej spoistości, prawy płat nieregularny z ogniskmi stwardnień, bruzda pośrodkowa niewyczuwalna. Powierzchnie płatów nierówne. Zmian rozrostowych w zasięgu badania palcem nie stwierdza się.

Prawy płat mocniej zaatakowany przez nowotwór. Powiększenie świadczy o znacznym miejscowym zaawansowaniu choroby.
Wzmożona spoistość, to prawdopodobnie sposób określenia braku normalnej sprężystości prostaty. Nierówna powierzchnia może świadczyć o przekroczeniu torebki.

agnieszka napisał/a:

TRUS:Stercz o wymiarach WHL= 50 x 40 x 67. Objętość prostaty PV 81,5 cm3, stercz położony asymetrycznie, prawy płat większy od lewego, budowa strefowa zatarta, strefy obwodowe o niejednorodnej echogeniczności. Pojedyńcze zwapnienia w lewym płacie. Zarys torbki stercza znacznie uniesiony po stronie prawej. Pęcherzyki nasienne asymetrycznie położone ze zmniejszonym kątem pęcherzykowo-sterczowym.

Obraz nie zmieni się w sposób zasadniczy w tak krótkim czasie - pierwszy lekarz robiiąc USG musiał mieć podobny obraz - przyczynę błędneggo odczytania możemy sobie tylko dośpiewać. Proststa wielka, świadczy, że objawy chorobowe musiały występować co najmniej od roku! Taka prostata przeszkadza wręcz przy siedzeniu na miękkich podłożach. Zatarcie budowy sferycznej zwykle świadczy o przeroście tkanką nowotworową - nejednorodna echogeniczność potwierdza obraz i współgra z niejednorodnością wychwyconą w DRE.  Uniesienie zarysu todrebki może świadczyć o dążeniu nowotworu do jej przekrocenia, ale nie mamy w obrazie mowy o przekroczeniu- to jedyny dobry znak, ale istotny.  Zmiana położenia pęcherzyków i ich arymetryczny wymiar nie niesie dobrych wiadomości - świadczy o kierunku ataku nowotworu.

agnieszka napisał/a:

07.10 - Zoladex i Flutamina, lekarz (trzeci) mówi, że tak przypuszczał, że sytuacja jest trudna, operacja aktualnie nie wchodzi w rachubę, choć jej nie wyklucza i po zapisaniu leków wstaje od biurka dając do zrozumienia, że czas minął. Aha, mamy przyjść na kontrolę za 6 tygodni z aktualnym wynikiem PSA

To PSA masz mężowi na drutach zrobić? - czy dał skierowanie?
14.10 - .... skoncentrował się w moim odczuciu głównie na tzw. podtrzymywaniu na duchu. Wspomniał jedynie coś o radioterapii jako o ewentualnym następnym kroku. podobno nie daje właściwej informacji. Lepsza jest scyntygrafia kości, ale jeszcze nie teraz (!).
02.11. PSA 35,15
Natychhmiast do prawdziwego lekarza - urolog - chirurg, który potrafi operować lub onkolog - nie do żadnego znachora, czy konowała, a do lekarza! To się dzieje w Poznaniu? - nie wierzę!!!

agnieszka napisał/a:

Z tego, co już przeczytałam na forum wynika, że hasło "operacji nie wykluczam" jest również formą pocieszenia, bo mówicie, że przy Gl.4 + 4 nie wchodzi ona w rachubę.

Gleason 4+4 nie ma nic do operacji - świadczy tylko o tym, że nowotwór jest agresywny i nie można tracić czasu, a stracone są dwa miesiące! Trzeciego - po podaniu Zoladexu nie liczę, gdyż jest ochrona. O mozliwości operacji decyduje poziom PSA i wygląd prostaty. Przy poziomie wyjściowym powyżej 20 raczej nie robi się cięcia.
Moim zdaniem minimalna szansa na operację, ale duża na RT, ale należy działać zdecydowanie - żądać a nie prosić!

agnieszka napisał/a:

Chociaż lekarz drugi (ten od dobrej nowiny, niech go szlag trafi!) również wspomina o  operacji i to najlepiej przed świętami. ....

Nie tak od razu szlag - pierw nich da skierowanie na operację i ją załatwi. Wycięcie może wszystkiego nie usunąć, ale wyjaśni dokładnie w jakim punkcie jesteście - poczytaj teksty z linków podanych tu: http://www.rak-prostaty.pl/forum/viewtopic.php?id=51 Ewentualne dodatnie marginesy można przypalić w ramach RT.

agnieszka napisał/a:

Nie da się oszukać losu o tę jedynkę?

Można, ale trzeba sie pospieszyć - zdiagnozować dokładniej (TK) i wykonać leczenie radykalne.
Podaj możliwie dokładnie opis z Biopsji i zrób sobie stopkę...

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

189

Odp: Nowotwór prostaty

Agnieszko, nas wszystkich bardzo dziwi postepowanie lekarzy, nasz forumowicz Kangur juz dosyc dawno umiescil na forum tabele z informacja jaki jest normalny poziom PSA. Jezeli psa przekracza np. 5 to juz trzeba byc ostroznym i badac, ale czy mozesz jeszcze podac wiek pacjenta? Jezeli pacjent ma powyzej 95 lat to moglbym jeszcze pomyslec ze lekarz gra na zwloke (pacjent umrze wczesniej na starosc lub inna chorobe zanim rak sie rozwinie). Dobrze ze trafilas na nasze forum, tutaj znajdziesz wiele dobrych rad. Ciekawe co mysli RAKAR o postepowaniu tych lekarzy ktorzy przy psa 69 nie robia biopsji ani innych badan. Przy takim psa to moga byc juz nawet ogniska w kosciach. Do Mariusza: czy moglbys jeszcze odpisac Janinie? Ona tez czeka na fachowa odpowiedz, ja tylko bardzo ogolnie do niej napisalem, Pozdrawiam Brozyy

190

Odp: Nowotwór prostaty

brozyy napisał/a:

Do Mariusza: czy moglbys jeszcze odpisac Janinie? Ona tez czeka na fachowa odpowiedz, ja tylko bardzo ogolnie do niej napisalem, Pozdrawiam Brozyy

Nie było mnie kilka dni i pierw muszę się rozeznać gdzie co leży.
Dziesięć dni na forum to bywa dużo.

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

191 Ostatnio edytowany przez Mariusz (11-11-2009 15:11:50)

Odp: Nowotwór prostaty

janina41 napisał/a:

Pierwsze PSA- 392  ( 21 września )

Napisz jakie objawy skłoił go do badnia -musiały być już dawno.

janina41 napisał/a:

Wynik badania patomorfologicznego:
Ilość wycinków: 5
Płat prawy ADENOCARCINOMA Gleason4+3
Płat lewy ADENOCARCINOMA Gleason 4+3
Płat prawy - 2 bioptaty do 1,0cm
Płat lewy - 3 bioptaty do 1cm

Wynik oczywisty, rozwinięty agresywny nowotwór prostaty.

janina41 napisał/a:

Opis badania tomografii komputerowej KT miednicy:Gruczoł krokowy powiększony, niejednorodnie wzmacniajacy się po podaniu środka kontrastowego, jego obrysy nierówne - obraz jak w przypadku nacieku npl.
Pęcherz moczowy o ścianach niepogrubiałych.W świetle pecherza cewnik Foleya.
Masy tkankowe ze zmienionego gruczołu krokowego rosnąc ku tyłowi przylegają do ściany przedniej odbytnicy. Poszerzone pęcherzyki nasienne, zmiany obustronne.
Powiększone węzły chłonne wzdłuż naczyń miednicy, węzły głównie po stronie prawej, największy około 3 cm.

Obraz TK odpowiedni do wyniku PSA. Niejednorodność wzmocnienia obrazu po kontraście, świadczy o przeroście tkanką nowotworową. Nierówny obrys świadczy o przekroczeniu torebki przez nowotwór - głównie w strefie tylnej - przyleganie do odbytnicy jest niebezpieczne. Brak oznak zaatakowania pęcherza przez nowotwór, ale powiększone węzły chłonne i poszerzone pęcherzyki nasienne pomimo braku wyraźnego obrazu nowotworowego są niepokojące - szczególnie wymiar największego ok 3cm...

janina41 napisał/a:

Scyntygrafia kośćca MDP-Tc-99m
Dosyć rozległe ognisko wzmożonego wychwytu MDP-Tc-99m w kręgu Th6.
Poza tym drobne ogniska mniej intensywnie zwiększonego gromadzenia radioznacznika na poziomie kręgów Th1 lub Th2, Th4-Th5 i w górnej części odcinka szyjnego kręgosłupa (na poziomie kręgów C2-C3?), a także w początkowym odcinku żebra IV po stronie prawej.
Nierównomierność wysycenia kręgów L3 i L4 - nieznacznie silniejsze przy prawej krawędzi bocznej. Asymetria wychwytu MDP-Tc-99m w okolicach stawów barkowo obojczykowych - nieco silniejsze wysycenie po stronie lewej.

Zdjęcie odcinka piersiowego oraz lędźwiowego kręgosłupa:
Na krawędziach trzonów kregowych TH V - TH VII widoczne brzeżne wyciągnięcia kostne o charakterze zwyrodnieniowym. Nieznaczne skrzywienie lewoboczne z rotacją odcinka lędźwiowego kręgosłupa.
Zwężenie przestrzeni międzykręgowej L2 - L3. Brzeżne wyciągnięcia kostne na krawędziach trzonów kręgowych L2 - L3 - l4.
Jakość zdjęć nie pozwala na określenie zmian ogniskowych.

Obraz scyntygrafii w dużym stopniu współgra z RTG. Opisy głównej części zmian nie wskazują wprost na ich nowotworowe pochodzenie. Powstaje pytanie dot. objawów jakie Pani  mąż miał ze strony kręgosłupa? Czy żebro 4 było ostatnio uszkodzone (np. bardzo mocno obite)? - jeżeli tak, to można mieć nadzieję, że zmiany widoczne w scyntygrafii nie oznaczają jeszcze rozsiewu nowotworu...

janina41 napisał/a:

12 października mąż dostał zastrzyk Diphereline S.R. 11,25mg, następny 4 stycznia 2010 roku.
Przed zastrzykiem brał tabletki 3x1 Flutamid 250mg, Nolicin 400mg 2x1 tbl., Urosept i No-Spa.
Nadal bierze Flutamid 3x2 tbl przez 10 dni, po 10 dniach Palin 3x1 tbl. też przez 10 dni, Nolicin 2x1 tbl. przez 10 dni- i tak w kółko.

Zastosowano hormonoterapię - słusznie. Wcześniejsze podanie Flutamidu bardzo prawidłowe.
Zastanawia mnie tylko okresowa roszada Flutamidu i leków przeciwzapalych (Palin i Nolicin)  Moim zdaniem Flutamid powinien pozostawać na tym samym poziomie - zapytajcie lakarza, czy przypadkiem nie nastąpił tu drobny błąd w interpretacji stosowania zapisanych leków - drobny, bo po podaniu zastrzyku Diphereline faktyczne jego znaczenie  w tak małym czasie nie było by wielkie. Pytając użyj dokładnie takiego sformułowania jak powyżej + dot interpretacji stosowania...-żeby nie urazić lekarza.
Urosept jest lekiem pomocniczym przy zakażeniach układu moczowego - nie piszesz, ale z przepisanych leków można się domyślić, że występuje tego rodzaju problem.

janina41 napisał/a:

26 października mąż dostał skierowanie do Gliwic do onkologa na naświetlania, lecz onkolog w Gliwicach stwierdził że za wcześnie na naświetlania.

Moim zdaniem miał rację - w obecnym stanie trzeba wykorzystać możliwość zatrzymania choroby za pomocą leków hormonalnych.
Naświetelania są leczeniem paliatywnym niezbędnym w przypadku sporej inwazji nowotworu w kierunku kośćca dla zmniejszenia dolegliwości bólowych.  Tu zapytanie - po kiego w zestawie leków jest No-Spa - to lek rozkurczowy o działaniu przeciwbólowym stosowany głównie w bolesnej menstruacji, a ta raczej nie dotyczy Twojego męża...;)
Podaj więcej danych o przebiegu leczenia i wszelkich "atrakcjach" objawowych - kiedy co i jak...
Zrób sobie stopke, łatwiej będzie odpowiadać na kolejne posty...

Kangur, widzisz to podobnie jak ja?

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

192 Ostatnio edytowany przez Mariusz (11-11-2009 15:25:00)

Odp: Nowotwór prostaty

INEZ napisał/a:

Mam wynik TRUS mojego męża (54 lata)
Aparat Medison GAIA 8800 ; Głowica 3-10 MHz

Opis:

Gruczoł krokowy o typowej strefowej budowie.
Cechy łagodnego przerostu strefy przejściowej
Wymiary przerośniętej strefy: 3,27 x 2,89 x 2,83 cm. W obrębie przerośniętej strefy widoczne zwapnienia.
Zmian ogniskowych podejrzanych nie stwierdza się.
Torebka gruczołu zachowana. Obrysy gładkie.
Pęcherzyki nasienne prawidłowe;
lewe o wymiarach: 1,82 x 0,89 cm, prawe o wymiarach: 2,09 x 1,13 cm
Pęczki naczyniowo-nerwowe  niezmienione.
Kąty pęcherzykowo-sterczowe ostre.
Wymiary gruczołu: 3,79 x 5,69 x 3,92 cm.
Objętość gruczołu: 44,21 ml.
W badaniu dopplerowskim nie stwierdza się cech zwiększonego przepływu miąższowego ani ogniskowego.
Po mikcji w pęcherzu zalega około 24 ml moczu.

Piękny obraz - wiesz ilu było by ochotników na taki wynik?! wink

dunol napisał/a:

Podzielono jedno przez drugie (wolne przez całość)   i wyszły te procenty.
Małż może już odkurzyć ukochany rower. I zająć się małżonką.;-)

Ja zalecał bym siodełko z wzdłużnym wyżłobieniem - wtedy prostata nie jest uciskana bezpośrednio - kupiłem takie w Lidlu za ok 50 zł. Jest znacznie wygodniejsze do jazdy rekreacyjnej - mój stary Brooks musi poczekać na chętnego do jazdy sportowej...

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

193 Ostatnio edytowany przez rakar (11-11-2009 18:10:14)

Odp: Nowotwór prostaty

brozyy napisał/a:

Ciekawe co mysli RAKAR o postepowaniu tych lekarzy ktorzy przy psa 69 nie robia biopsji ani innych badan.

Co ja myślę? W kontekście dzisiejszego święta moje myśli są smutne. Odzyskanie niepodległości, wolność, demokracja. Jako człowiek z odpowiednim doświadczeniem ,teraz zwanym menedżerskim a także związkowym,  uważam, że nam wtedy wychodzi coś, jak wprowadzi się dyscyplinę narzucaną z góry. Dlaczego w firmach zachodnich potrafimy robić wszystko, jesteśmy doceniani, odpowiednio wynagradzani, i że "Polak potrafi".
Niestety, w tzw. "służbie zdrowia" jest bałagan, lekarze rządzą. Wykorzystują sytuację, że jest ich tyle, ile jest. Gdybym był premierem i miał za sobą sejm, niechybnie zezwoliłbym na zatrudnianie lekarzy ze wschodu. Za podobne wynagrodzenia, jakie mają tu nasi doktory, pracowaliby na jednym etacie i byliby do dyspozycji. A nasi? A niechby sobie prywatnie rąbali kasiorę na lewo - prawo, bez dokształcania, bez praktykowania. Niewidzialna ręka rynku szybko nauczyła konowałów pokory i dokonała selekcji, który lekarz dobry a który gorszy. "Mafia" lekarska nie dopuści obcych na swój teren. Jest jakaś nadzieja, że od nowego roku lekarze będą musieli ze swojej działalności gosp. np. prywatnych gabinetów, itp - rozliczać się na podst. kas fiskalnych. Jeśli fiskus nie wprowadzi ulg z tyt. leczenia się prywatnie, to takie rozwiązanie niewiele da. Każdorazowe wystawienie faktury pacjentowi,oraz możliwość częściowego zwrotu pieniędzy dałoby wymierny efekt.
Ba, ale kto to zrobi? Rząd? Nie, bo wizja utraty społecznego poparcia jest zaporą nie do przeskoczenia. Narosło tyle problemów, że najlepiej nic nie robić i jakoś to będzie. Do czasu. W końcu to pierdyknie. W przyszłym roku NFZ będzie miał 1,5 mld zł mniej na leczenie, np. na KRUS wydaje chyba 17 mld. To taki wyrazisty przykład.
Wstyd, karygodne i co tam jeszcze, gdy czytam o konowałach, którzy za nic maja życie ludzkie. Jest nie do przyjęcia, w głowie się nie mieści, że specjalista urolog mniej wie o leczeniu chorób prostaty, niż pacjent i szafuje ludzkim życiem. TO ZBRODNIA.

Jak dzisiejsze szare święto, jak szary dzień, tak szaro widzę bliską przyszłość. Szkolnictwo, nauczanie jest kiepskie. Absolwent, czy to szkoły wyższej, czy niższego szczebla jest słabo wyedukowany. Naucznie polega przede wszystkim na wyciągnięciu pieniędzy, ważna jest ilość studentów, nie jakość. Dlatego w światowym rankingu uczelni znajdujemy się pod koniec II dwusetki. Osobiście prowadziłem placówkę ustawicznego kształcenia i studium podyplomowego i wiem jakimi prawami rynek szkolnictwa się kieruje i jak jest bezwzględny. Z racji wykonywanych czynności, przeglądam CV nowo zatrudnianych pracowników. Ukończone dwa fakultety, podyplomowe studia, i... szkoda mi młodej osoby. Nie uogólniam, ale często tak jest. Potworzono nieużyteczne kierunki, które w praktyce nie maja zastosowania. Jedyny plus, to nauka języków obcych, które rozsądna młodzież chętnie się uczy, bo w perspektywie ma wyjazd za granicę,z naszego umiłowanego kraju, gdzie trawa zielona, szemrzące strumyki, piaski mazowieckie, płaczące wierzby. Ech...

Nie, długo, długo, nie. Trzeba czasu, zmiany nawyków, przywar i "głupich" tradycji. Trzeba iść z postępem, mieć długo planowe wizje, realizowane bez względu na zmieniających się rządzących, opcji politycznych, ot choćby jak robią to pragmatyczni Skandynawowie. Tam również nie zapomina się o tradycjach. Tam nie burzy się pomników, bo są one symbolem czasów, jakie minęły. A u nas? Eeee, słów szkoda.

Dalej uważam, że ewidentne błędy, zaniechania lekarzy nie wolno puszczać płazem. Mona wykorzystać potęgę internetu i na wzór kibiców zaprotestować. Jeśli nie z nazwiska, to używając inicjałów, nazwy ośrodka,miejscowości - piętnować popaprańców. Dzisiaj, walka z nimi przed sądem jest długa, kosztowna i trudna do udowodnienia. Ale w ewidentnych przypadkach odpuszczać nie można. I zalewać dyrekcje skargami, inne instytucje, nagłaśniać. Po czasie da to efekty, karierę opóźni konowałowi, będzie na cenzurowanym.

Doskonale rozumiem jak to jest. Gdy jesteś chory, boisz się narażać. Podleczysz zdrowie i już ci w duszy radośnie, machasz ręką. Czy słusznie?

DOPISEK

W tym roku przeszedłem masę badań, niektóre niezwiązane z prostatą. W przychodniach przyjmuje sporo zaawansowanych emerytów, dla których znajomość choćby nowych leków jest nikła, nowości medycznych też. Jeśli trafi się jakiś młody lekarz, to jest tak zarozumiały, nieprzyjemny, zagoniony. Osobiście, szczególnie jednego, młodego  zapamiętałem. Robił mi USG młody lekarz. Przez 20 minut przeglądał moją teczkę dot. leczenia raka prostaty. Zadawał dużo pytań, rozmawiał jak z człowiekiem i nawet podziękował za rozmowę. Mile mnie zaskoczył. Oby go nie zmanierował układ.

Pzdr

Trudno poważnie dyskutować z kimś pozbawionym poczucia humoru.
Ur.1949;III.2007 PSA 8,28;biopsja Gl1+2!?;10/V/2007pobr.węzły b/z;IX'2007PSA 0,07;HT VIII-XII;RT XII'07-I'08 7400cGy/37frakcji;cTpN0M0;IV'2008 PSA 0,08;VII'2010 PSA 0,61;XII'10 0,83;(VII'11 1,03 T'2,33 MRI podejrzenie wznowy);09/VIII/2011 biopsja- Sclerosis atrophicans prostatae;16/11/2011 MRI b/z - obserwować,PSA XI'11 1,85;V'12 PSA 2,68 T 2,33;VII'12 3,37 T'1,23;VII'2012 PET-CT sugeruje proces nowotworowy;X'12 PSA 5,40;od 18/X/2012 Apo-Flutam 3x dziennie;po 1 mieś. PSA 1,28; 2 mieś. 1,05; 3 miś. PSA 0,837;T 2,07;od 21/01/2013 zastrzyk Diphereline 11,25 mg na 3 mieś.; IV'2013 PSA 3,14 drugi Dipheriline+ Apo-flutam(zaniechany po 3,5 dniach);IV'2013 w innym lab. PSA po 2 dniach 5,31, po 2 tyg. w swoim lab. PSA 1,92 ng/ml, T 0,19 ng/ml;VII'2013 PSA 9,50 ng/ml, bikalutamid 50 mg*biopsja stercza = ogólnie Gleason 5+4, jeszcze w obrębie torebki (margines 0,2 mm); VIII'2013 PSA 1,30 * T 1,51 bikalutamid 50mg;IX Zmiana na Eligard PSA 0,85 przed BT IX/X 2013 - 30 Gy=3x10; I'2014 PSA 0,38 ng/ml {odstawiony bikalutamid}III'14 PSA 0,86{koniec działania Eligardu}IV'14 T 0,58 ng/ml*PSA 1,17 ng/ml; VI'14 T 2,35 & PSA 3,24;VII'14 T=2,25 & PSA 4,04* VIII'14 PSA 4,20 T 2,52 PET naciekanie na pęcherz, pęcherzyki nasienne, węzły chłonne| VIII'2014 PSA 4,00 T 2,58 | IX'2014 PSA 4,02 T 1,53

194 Ostatnio edytowany przez anko2 (12-11-2009 08:10:12)

Odp: Nowotwór prostaty

Rakar jestem za .Jeszcze coś. Idziesz na wizytę po kilku m-cach oczekiwania. Masz wyznaczoną godzinę. I czekasz 1,5 godziny na swoją kolej bo pani dr przyjmuje w państwowym gabinecie prywatną pacjentkę (bez kolejki i zapisania) Wcale nie ostry przypadek. Żadnego poszanowania. Teraz czeka tych dwudziestu ludzi o półtora godziny dłużej to jest 30 godz. pani dr jest winna swoim pacjentom, którzy w tym czasie mogliby odwalić fuchę po 15 zł na godzinę. Pani dr żeby na lewo zarobić 150 zł  (Jej roboczogodzinę liczę po 100 zł) powoduje straty w innej grupie społecznej minimum 450 zł. I nic sobie z tego nie robi.
W mojej dotychczasowej walce z prostatą miałem (nie)przyjemność zetknięcia się z ośmioma może lekarzami . Tak prawdę mówiąc każdy z nich nie spełnił pokładanych przeze mnie nadziei. Lekarz ze SZczecina ze szpitala Miejskiego p. dr nauk med. Piotr. M. z uporem maniaka przekonywał mnie przez 18 m-cy, że nie mam raka na podstawie wróżenia z fusów , bo nie zlecił podstawowych badań, aż rak zaatakował pęcherzyki nasienne. I już jest po śliwkach. I naiwność jaka w tym akurat czasie mnie   ogarnęła i zawładnęła moim umysłem w..wia mnie najbardziej. Że dałem się w tym właśnie czasie przy okazji takiej groźnej choroby omamić niedouczonemu rzemieślnikowi. Trudno stało się. Zagubiony po otzrymaniu wyniku człowiek nie wie co robić. Następny błąd. Pan dr P.M. sugeruje operację w Bydgoszczy w znanym ośrodku, laparoskopowo. Jeszcze niedawno broniłem tej technki operowania. Ale nie przy podejrzeniu , że rak mógł wyjść poza torebkę. Wskazana jest wtedy operacja otwarta. Pan dr który mnie operował, w którego szczere intencje wierzyłem podjął sie operacji. Co z tego jak zostawił kawałek prostaty. Wyszło dopiero po roku gdy zrobiono mi TRus . I tu niespodzianka. Cholera w jakim kraju mi żyjemy. Panu dr -owi był potzrebny prawdopodonie następny przypadek żeby wprawić się w technice laparoskopowej. Wywiady oświadczenie o wykorzystywaniu moich danych do badań , monitoring w przyszłych latach. CZemu mam sie nie zgodzić skoro mają mi to dobrze zrobić. Ale nie zrobili dobrze. To dlatego tak szybko mnie przyjęli na oddział. A ten rzemieślnik ze SZczecina mu dodatkowo naraił następnego naiwniaka. Niestety tak to odczytuję. Nie zwietrzyłem podstępu.
I następnyprzykład świetnego przygotownia teoretycznego naszych lekarzy. Zapada decyzja o hormonoterapii i wyobraźcie sobie że pani dr zleca ją bez żadnej osłony. O flutamidzie dopiero dowiaduję się z forum.  Czy ja mam przed pójściem do lekarza nauczyć sie jak się powinno leczyć mój przypadek.
Przyjmuję HT czy któryś z lekarzy podpowiedział, żeby brać preparaty chroniące kościec. A skąd, sam musiałem wpaść na to, ale to moja wina bo jakiś poziom inteligencji reprezentuję.
Miałem problemy z niskim poziomem krwinek brałem przez jakiś czas kwas foliowy i vitaminę B . Czy któryś z prowadzacych lekarzy mi zabronił . Lekarz rodzinny sam mi ten kwas foliowy przepisał a wiedział , ze mam raka. Dowiedziałem się , ze nie można brać kwasu foliowego po  czasie .
W kontaktach z lekarzami trzeba być cwanym i kutym na cztery nogi.  Jeden na drugiego złego słowa nie powie. Dopiero po czasie wychodzi szydło z worka. Nie szanują nas, mimo że za nami idą pieniądze. Ale tak to wygląda wszystko okey.  Kto to widział, żeby dyktował warunki ten kto jest usługobiorcą. Porąbane to wszystko. 
Sława  nie sława, konował nie konował -idziesz do lekarza i nie wiesz co Cię czeka. Loteria.
Wymieniłem trzy przypadki . Pierwszy błąd w zstuce lekarskiej przez duże "B". Drugi przypadek niech będzie przez małe  "b" -może zostawiony kawałek prostaty przyda mi się i wyjdzie mi to na dobre. Trzeci może nic się nie stało. Dobrze że pSA miałem w tym czasie prawie zerowe. Ale przypuszczam , ze chyba to też nie było zamierzone działanie.

Mamy Święto więc można podsumować osiagnięcia w ratowaniu tego co mamy najcenniejsze (poza niepodległością).
Ostrzeżenie!!!
SZczeciniane  (panowie) ostrożnie i z dużą dozą ograniczonego zaufania podchodźcie do poczynań p. dr. nauk medycznych Piotra M. ze Szpitala Miejskiego bo możecie znaleźć się w takiej sytuacji jak ja tj. z wyrokiem, którego można było uniknąć.
Jednak rak z pT3C to wyrok wbrew nazwie forum. I tym optymistycznym akcentem kończę i wyłączam komputer
Pozdrawiam

Anko

Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173;  PSA 2 m-ce<0,003;  1,5 m-ca po LRP  - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje  symptomy niedoszczętności zabiegu.  scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień  2014<0,002

195

Odp: Nowotwór prostaty

anko2 napisał/a:

...pani dr jest winna swoim pacjentom, którzy w tym czasie mogliby odwalić fuchę po 15 zł na godzinę. Pani dr żeby na lewo zarobić 150 zł  (Jej roboczogodzinę liczę po 100 zł) powoduje straty w innej grupie społecznej minimum 450 zł. I nic sobie z tego nie robi.

Chwila! A z jakiej paki liczysz jej godzinę jako 10 razy droższą od mojej? - Jej  wiedza jest tak dalece wyższa od mojej, czy może posiada "przymioty a la Doda", których u mnie nie uświadczysz?. Ja za 15 zeta za godzinę to mogę tylko leżeć.

anko2 napisał/a:

...Lekarz ze SZczecina ze szpitala Miejskiego p. dr nauk med. Piotr. M. z uporem maniaka przekonywał mnie przez 18 m-cy, że nie mam raka na podstawie wróżenia z fusów , bo nie zlecił podstawowych badań, aż rak zaatakował pęcherzyki nasienne. I już jest po śliwkach. I naiwność jaka w tym akurat czasie mnie   ogarnęła i zawładnęła moim umysłem w..wia mnie najbardziej. Że dałem się w tym właśnie czasie przy okazji takiej groźnej choroby omamić niedouczonemu rzemieślnikowi.

Nie obrażaj szewców! - nie każdy paprok saługuje na miano rzemieślnika.

anko2 napisał/a:

Pan dr który mnie operował, w którego szczere intencje wierzyłem podjął sie operacji. Co z tego jak zostawił kawałek prostaty. Wyszło dopiero po roku gdy zrobiono mi TRus . I tu niespodzianka. Cholera w jakim kraju mi żyjemy. Panu dr -owi był potzrebny prawdopodonie następny przypadek żeby wprawić się w technice laparoskopowej. Wywiady oświadczenie o wykorzystywaniu moich danych do badań , monitoring w przyszłych latach. CZemu mam sie nie zgodzić skoro mają mi to dobrze zrobić. Ale nie zrobili dobrze. To dlatego tak szybko mnie przyjęli na oddział. A ten rzemieślnik ze SZczecina mu dodatkowo naraił następnego naiwniaka. Niestety tak to odczytuję. Nie zwietrzyłem podstępu.

Jak każdy królik przed złapaniem sad

anko2 napisał/a:

I następny przykład świetnego przygotownia teoretycznego naszych lekarzy. Zapada decyzja o hormonoterapii i wyobraźcie sobie że pani dr zleca ją bez żadnej osłony. O flutamidzie dopiero dowiaduję się z forum.  Czy ja mam przed pójściem do lekarza nauczyć sie jak się powinno leczyć mój przypadek.
Przyjmuję HT czy któryś z lekarzy podpowiedział, żeby brać preparaty chroniące kościec. A skąd, sam musiałem wpaść na to, ale to moja wina bo jakiś poziom inteligencji reprezentuję.

Twoja wina! a jakże! - zjakiego powodu, że nie kończyłeś drugiego fakultetu - medycyny wink

anko2 napisał/a:

W kontaktach z lekarzami trzeba być cwanym i kutym na cztery nogi.  Jeden na drugiego złego słowa nie powie. Dopiero po czasie wychodzi szydło z worka. Nie szanują nas, mimo że za nami idą pieniądze. Ale tak to wygląda wszystko okey.  .............
Sława  nie sława, konował nie konował -idziesz do lekarza i nie wiesz co Cię czeka. Loteria.
........Szczeciniacy (panowie) ostrożnie i dużą dozą ograniczonego zaufania podchodźcie do poczynań p. dr. nauk medycznych Piotra M. ze Szpitala Miejskiego bo możecie znaleźć się w takiej sytuacji jak ja tj. z wyrokiem, którego można było uniknąć.
Jednak rak z pT3C to wyrok wbrew nazwie forum.

Anko, Ty się nie wygłupiaj, walnij solidnie głową w ścianę tak, żeby się w niej przestawiło - rak to jeszcze nie wyrok i tak ma zostać!

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

196

Odp: Nowotwór prostaty

Pytanie do Anko2: Jakie preparaty chroniace kosciec bierzesz przy hormonoterapii? Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam, Brozyy

197

Odp: Nowotwór prostaty

Dziekuję serdecznie Mariuszowi i Brozzy'emu za informacje. I odpowiadam na pytania:

- Opis biopsji podałam w 100% pod datą 24.09. po słowie "koszmar". nic więcej na kartce nie było.

- o takim drobiazgu, jak skierowanie na PSA zapomnij

- mąż ma 48 lat

Mariusz, powiedz dlaczego  ten kierunek ataku jest gorszy od innych?

Mąż zrobił się ostatnio blady i słabnie w drugiej połowie dnia. Rozumiem, że to efekt TH, czy tak?
I też czekam na informację od Anko2 o preparatach chroniących kości.

A teraz napiszę coś, co być może poprawi Wam nieco humor, choć satysfakcja to raczej wątpliwa - ten drugi lekarz, jak go nazywam - od dobrej nowiny, to lekarz niemiecki, zatrudniony  w ośrodku ściśle współpracującym z kliniką urologiczną w Monachium, polecony przez znajomego lekarza, operujący w kilku ośrodkach w Niemczech i Austrii, jeżdżący z wykładami na temat leczenia chorób prostaty. W opisie brakowało tylko znajomości z Panem Bogiem.
Więc co nam z tego, że panie w recepcji podają kawę, że wchodzi się punktualnie, zgodnie z ustalonym terminem, a nie czeka się jak na łaskę, skoro efekt... ech, szkoda gadać.

Pozdrawiam i czekam na informacje

P.S.
Jak się robi tę stopkę - nie jestem biegła-przebiegła.

mąż ur.1960,PSA 03.08.09-69,59, 10.09.09-88,75, biopsja, diagnoza CaP, l.płat czysty, pr.płat Gl.4+4, 7.10.2009 Zoladex + Flutamid, PSA 2.11.09-35,15, 23.11.09 - 40,00, 04.01.10 - 18,99

198

Odp: Nowotwór prostaty

Agnieszko, Twoj maz jest bardzo mlody, trzeba go ratowac za wszelka cene. W tej smutnej sytuacji dobra sprawa jest to ze mlody organizm lepiej znosi wszystkie metody leczenia, czy maz choruje na inne powazne choroby jak astma cukrzyca, powazna wada serca ? Jezeli nie, to w zapasie bedzie jeszcze mozliwe leczenie wirusami w Finlandii, ale miejmy nadzieje ze to nie bedzie potrzebne. Ja jestem na leczeniu hormonalnym, ale na szczescie uklad kostny mam czysty i profilaktycznie zazywam wit. D oraz preparaty mineralne i jem duzo ryb, ale pacjenci z przerzutami do kosci maja inne silniejsze leki na recepte z grupy bifosfonianow. Ale zobaczymy co nam napisze Anko2, on tez ma kosci czyste. Pacjent w wieku do 50 lat moze miec gorna granice psa chyba 3 albo 3,5 (nie pamietam dokladnie, trzeba na forum odszukac tabele Kangura). Zakladajac ze psa przy zapaleniu prostaty jest nawet 3 razy wieksze niz normalnie to byloby tylko ok. 10. ale i w takim wypadku nalezy tez zrobic potrzebne badania zeby po prostu wykluczyc raka. Jezeli chodzi o tego niemieckiego lekarza, to czytalem strony internetowe tej prywatnej kliniki w Poznaniu i dr Stanley zachwalal tego doktora ktory przyjezdza do kliniki  i podobno robi skomplikowane operacje. Jestem tym faktem tak zaskoczony ze na prawde nie mam slow. Z tematem raka prostaty jestem zwiazany ok. 10 lat (wtedy zachorowalem) i nigdy nie slyszalem zeby urolog nie robil zadnych potrzebnych badan i nastepnie radykalnego leczenia przy tak wysokim psa, ale niech sie wypowiedza inni na ten temat. pozdrawiam Brozyy

199

Odp: Nowotwór prostaty

brozzy,
niemiecki lekarz, o którym pisałam, nie ma prywatnej kliniki w Poznaniu, więc to nie ten, o którym myślisz (to i lepiej dla Poznania).
Mój mąż nie choruje na żadną poważną chorobę, dotychczas wszystkie wyniki badań miał "w środku przedziału", tym większy to dla nas szok. Jedynym wyjątkiem jest zwyrodnienie kręgosłupa, na które narzeka od tak dawna (kilkanaście lat, ostatnio zresztą nawet rzadziej, bo zmienił nieco tryb życia), że raczej nie mogą to być przerzuty do kręgosłupa..
A przy okazji - czy mam naciskać na wykonanie scyntygrafii kości?
Pozdrawiam
Aga

P.S
Hurra!!! poradziłam sobie sama ze stopką !!!

mąż ur.1960,PSA 03.08.09-69,59, 10.09.09-88,75, biopsja, diagnoza CaP, l.płat czysty, pr.płat Gl.4+4, 7.10.2009 Zoladex + Flutamid, PSA 2.11.09-35,15, 23.11.09 - 40,00, 04.01.10 - 18,99

200

Odp: Nowotwór prostaty

Witaj Magdador. Mój Tata też jest na kuracji hormonalnej od 2007r., z tym, że nie bierze cały czas zastrzyków. Dostał je 4 w odstępach 3-miesięcznych (chyba Lucrin) , a stale przyjmuje jedynie Flutamid. Myślę, że ten mały skok PSA u Twojego Taty nie musi oznaczać, że leki już nie działają, może w następnym badaniu PSA będzie niższe? Operację lekarze przeprowadzają przy niskim PSA - do ok.20, a radioterapia to też leczenie radykalne i dobrze, że Twój Tata miał możliwość z niego skorzystać. Co do lekarza, to ja wiele pozytywnych opinii czytałam o prof.Andrzeju Borówce z Warszawy. Napisz skąd jesteś, to może inni forumowicze dadzą Ci namiary na jakiegoś dobrego lekarza blisko domu. Mogłabyś też zrobić stopkę i umieścić w niej wyniki Taty, wtedy będzie łatwiej Ci odpowiadać. Pozdrawiam Cię serdecznie i pamiętaj, że nie jesteś sama, tu wszyscy borykamy się z tym problemem...

Tatuś 67l. PSA 03.07r.-108,92, 04.07r. biopsja: adenocarcinoma prostata i  rozrost łagodny  Gleason 7/4+3/ PSA 07.07r.-0,072, 10.07r.-0,08, 01.08r.-0,007, 04.08r.-0,03, 07.08r.-0,01, 09.08r.-oo, 12.08r.-1,04, 02.09r.- 0,07, 05.09r.-0,103, 08.09r.-0,048, 11.09r.-0,075,02.10r.-0,031,05.10r.-0,069, 08.10r.-0,09,11.10r.-0,18, 01.11r.-0,15,  Scyntygrafia 03.2011r. - bez ewidentnych zmian o charakterze meta. 05.11r.-0,182,09.11r.-0,38, 02.12r.-0,395, 05.12r.-0,365, 12.12r.-1,44,zastrzyk Diphereline+tabletki 02.13r.-0,843zastrzyk na 6 m-cy,odstawienie Flutamidu, 04.13r. - 0,165,11.13 r.-0,1, 02.14r.-0,22, 08.14r.-0,35- zastrzyk Eligard,Finaster, Symlosin.

201

Odp: Nowotwór prostaty

Witaj magdador!

magdador napisał/a:

W przypadku ojca lekarz na podstawie PSA 65, wykluczył operację mimo tego że w wyniku biopsji nic nie wskazywało na to iz opuścił on gruczoł. Płuca były czyste i scynygrafia na szczęście nie wykazała przerzutów do kości.

Wysokie PSA wyklucza operację.
Pozostałe wyniki pozwalają zastosować radioterapię co nastąpiło.

magdador napisał/a:

Tata jest po radioterapii i leczeniu Zoladexem z Apo-Flutamem. Lekarz kazał brać te leki cały czas aż do teraz bez żadnych przerw.

Prawidłowo i domyślam się ,że wdrożone razem.

magdador napisał/a:

We wrzesniu mały skok PSA( te leki chyba już nie działają)

Ważne ,jaki konkretnie jest ten skok.Jeśli do 0,2,to O.K,jeśli powyżej to Casodex prawidłowo zastosowany.

magdador napisał/a:

Prosze o pomoc co mamy teraz robić bo lekarz zamiast sam podejmować decyzję pyta się ojca co otym myśli.

O jaką decyzję chodzi?
Wiele decyzji w sprawie leczenia jest w gestii pacjenta.
Wg mnie lekarz stara się współpracować z chorym ,rozmawiać z nim.

magdador napisał/a:

Szukam jakiegoś dobrego lekarza godnego polecenia jeżeli jeszcze tacy s?

Oczywiście ,że są .Tylko po poczytaniu forum można dojść do wniosku ,że w Polsce jest to gatunek na wymarciu.
Poziom naszej urologii jest na poziomie cyt " poniżej średniej środkowoeuropejskiej" .To powiedział  lekarz który zrobił mi rok temu zastrzyk (zastępował mojego prowadzącego).
Napisz ,gdzie mieszkasz!
pozdro
annddy

Ur.1959 r.
PSA-9,34,biopsja -10 rdzeni -2 pozytywne w dwóch płatach -30%
Gleason 4+3,rak nie przekracza torebki.Stan kliniczny T2cNxMO.RP -25.04.2006
Histopatologia po operacji stan T3aN1M0 - margines obustronnie + ,węzły chłonne 3/4 +, pęcherzyki nasienne-czyste , Gleason 4+5.
HT od 05.2006, RT   06-08.2006r
PSA- 15.05.2006-0,38, 04.06.2006-0,10, 08.2006 <0,06 , 02.2009-<0.06,02.2010 - <0,008   10.2010 - 0,00  04.2011 - 0,00  11.2011 - 0,00 -  Hormony - stop 02.12 - PSA <0,008 , 05.2012 - 0,00
08.12 -PSA<0,008; 12.12-PSA <0,008 ,  03.13 -PSA<0,008 , 07.2013.- PSA -0,01 ; 09.2013 -PSA - 0,00 ;05.2014 -PSA-<0,008 smile

http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=78

202

Odp: Nowotwór prostaty

Witaj Agnieszko!

Jako poznanianka jestem szczególnie zainteresowana wszelkimi informacjami, dotyczącymi leczenia w naszym mieście.

Próbuje uporządkować dane historii twego męża.

1. Pierwszy lekarz zakłada cewnik, stwierdza stan zapalny (pewnie ma  podstawy), daje więc antybiotyk i skierowanie na PSA i fosfatazę zasadową.
Z tego wynika, że podejrzewa zaawansowany nowotwór ( ta fosfataza jest "od przerzutów").
Zatrzymanie moczu to groźny objaw.
Nie bada per rectum, ponieważ zależy mu na miarodajnym wyniku PSA.
Badanie PSA robi się przed, a nie po manipulacji per rectum, bo może to mieć wpływ na wynik.

Tak było? Jeśli tak, lekarz postąpił prawidłowo, przynajmniej do tego punktu.
Wahania co do biopsji dotyczą chyba terminu : natychmiast,  czy po wyleczeniu ostrego stanu zapalnego; biopsja, oględnie mówiąc,  nie jest obojętna dla zdrowia.

2. Drugi lekarz, niemiecki, znając wynik PSA, mówi, że "pacjent, oczywiście, raka nie ma"???!!!

A gdy ja piszę, że polska służba zdrowia na tle innych wcale tak źle nie wypada, to mi nikt nie wierzy!

3. Trzeci lekarz też daje antybiotyk, kieruje na PSA, TRUS i biopsję.
(Wzrost PSA może wynikać m.in. z faktu, że pacjent jest po trzech badaniach per rectum w krótkich odstępach czasu, podczas toczącego się stanu zapalnego w obrębie prostaty.

Na podstawie wyników badań trzeci lekarz  zleca hormonoterapię  - która przy takich parametrach jest standardem -  i nie wyklucza leczenia radykalnego (radioterapia).
Najpierw jednak musi minąć stan zapalny (na to są antybiotyki), nadmiernie powiększona prostata musi się skurczyć (na to są hormony), i należy wykluczyć przerzuty odległe.
Uważa się, że na tym etapie (tylko ewentualne mikroprzerzuty) scyntygrafia jest dokładniejsza, niż PET, i o wiele tańsza.

Tak było? Jeśli tak, lekarz postąpił prawidłowo, przynajmniej do tego punktu.
Że lekarz niekontaktowy? Przynajmniej dwójka z poznańskiej świętej urologicznej trójcy to typy niekontaktowe, a ten trzeci bywa brutalny w obejściu.
Lepszy jest niekontaktowy fachowiec, niż kontaktowy ignorant.


agnieszka napisał/a:

, Z tego, co już przeczytałam na forum wynika, że hasło "operacji nie wykluczam" jest również formą pocieszenia, bo mówicie, że przy Gl.4 + 4 nie wchodzi ona w rachubę.

Nie, nie przypominam sobie, by ktoś z nas mówił coś takiego, i abym gdziekolwiek  to  przeczytała.
Ograniczeniem do operacji jest  wysokość PSA. Mało kto odważy się operować przy PSA powyżej 20. A tu jest dużo więcej...
Niemniej lekarz nie wyklucza radioterapii, która też jest leczeniem radykalnym i której wyniki są porównywalne z operacją.
To jest dobra wieść.
Nawet jeśli doszło do wyjścia poza torebkę ( T3)  - czego nie można wykluczyć  -  taki nowotwór jest ciągle uleczalny, tzn. są duże szanse.


agnieszka napisał/a:

I jeszcze - co takiego występuje przy  wyniku Gl 4+4 czego nie ma przy Gl. 4+3 ? Nie da się oszukać losu o tę jedynkę?

Wiesz, największy skok (w dół) jakościowy to jest przy przejściu z sumy Gleasona 6 na 7, tzn. gdy tylko  pojawią się mało zróżnicowane komórki Gleason 4.
Na pewno nowotwory o Gleasonie 7 i  powyżej, trzeba  leczyć  zdecydowanie i agresywnie, a skutek nie zawsze jest pewny.
Ale szanse zawsze są i wcale nie są one małe.

Pozdrawiam,

Dunol

Mąż - rocznik 1948,  diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,   5 mc:0.02,   10 mc: 0,14,  13 mc: 0,41, TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10:  radioterapia (SRT)  66 Gy , PSA 6 tyg. po:0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87; MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ. ;(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69  PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7, reszta OK.
Od  III'12 bikalutamid 150mg, PSA  IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;VII'12:tomograf: wszystko OK
Od VII'12 bikalutamid 100mg, PSA VIII'12: <0.003; IX'12:0.002;  Od X'12 bikalutamid 50 mg ??? XI'12: <0.003
Powrót do dawki 150 mg, IV'13-II'14: 0.003; tomograf OK,  PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14:   0.003
VI'14:   0.010
VIII'14: 0.042
X'14:    0.090

"Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat".

203

Odp: Nowotwór prostaty

Agnieszko, ja myslalem ze tutaj chodzilo o prywatny szpital Centrum Medyczne HCP w Poznaniu ktore odwiedza dr B. Rasper z Niemiec. Rozwazalem kiedys mozliwosc operacji w tym osrodku, ale zrezygnowalem poniewaz operacja po radioterapii w moim przypadku bylaby ryzykowna, trudna , wyleczenie nie pewne i duze ryzyko . Jezeli chodzi o scyntograie kosci, to stwierdzenie braku przerzutow do kosci umozliwi leczenie radykalne np. radioterapia (ewentualnie jeszcze operacja, o ile mozliwa). Jezeli beda przerzuty, to tylko na razie leczenie hormonalne, pozniej, po latach chemia i pozniej (prywatnie) moze byc leczenie wirusami w Finlandii, ale do tamtego czasu moze sie wiele zmienic (nowe leki, nowe metody). Przeczytaj wszystkie posty Kangura (naszego najlepszego specjalisty, ktory nie jest lekarzem, ale posiada ogromna wiedze o raku prostaty). Wejdz tez na forum PROSALUTE i tam rowniez przeczytaj wszystkie posty Kangura. Po przyswojeniu tych informacji bedziesz wiedziec o raku prostaty wiecej niz przecietny urolog. Przy okazji: KANGUR, JEZELI CZYTASZ TEN POST, TO PROSIMY CIEBIE O TWOJ KOMENTARZ W SPRAWIE PRZYPADKU AGNIESZKI. (Byc moze Kangur jest w podrozy, bo od kilku dni go nie widac na forum).

204

Odp: Nowotwór prostaty

agnieszka napisał/a:

Opis biopsji podałam w 100% pod datą 24.09. po słowie "koszmar". nic więcej na kartce nie było.
Jest nieco anemiczny. Ile pobrano próbek, w ilu próbkach stwierdzono utkanie nowotworowe i na jakim procencie ich powierzchni...jaki jest stan w obszarze torebki prostaty... itd - same braki! - robił to ktoś ze szkółki niedzielnej? Są konkretne wytyczne dotyczące opisu biopsji. To nie jest wpis do pamiętnika blondynki, lecz dokument medyczny mający decydujące znaczenie o przebiegu leczenia! - kiedy ci idioci to zrozumieją!

agnieszka napisał/a:

- o takim drobiazgu, jak skierowanie na PSA zapomnij

Prywatnie? - postaraj się o państwowego urologa, który takie badanie musi wręcz zlecić - to jego obowiązek!

agnieszka napisał/a:

- mąż ma 48 lat

To już kompletnie porębane - mogę zrozumieć PCa po 55 ale przed pięćdziesiątką! - musi się mocno starać by wygrać z tym draństwem;) Gleasson = 8 jest właśnie wiązany z młodym wiekiem - komórki mają zdolność do rozmnażania zależną od wieku - te nowotworowe niestety również - stąd postępowanie powinno byś zdecydowane i szybkie.

agnieszka napisał/a:

Mariusz, powiedz dlaczego  ten kierunek ataku jest gorszy od innych?

Nie ma dobrego kierunku ataku, najgorszy to kości, gdyż jest w zasadzie finalnym, choć nomen-omen - właśnie Finowie potrafią sobie z niektórymi takimi przypadkami radzić. Atak w kierunku pęcherzyków w przypadku prostatektomii jest raczej lepszy od innych, gdyż łatwo wywalić cały nasieniowód i mieć draństwo z głowy. 

agnieszka napisał/a:

Mąż zrobił się ostatnio blady i słabnie w drugiej połowie dnia. Rozumiem, że to efekt TH, czy tak?

Objawy są jak u starej baby - raz gorąco, raz słabo - może to wyglądać dziwnie i w znacznym stopniu zależy od właściwości osobniczych. Po mnie wstępna hormonoterapia spłynęła jak przysłowiowa woda po kaczce.

agnieszka napisał/a:

I też czekam na informację od Anko2 o preparatach chroniących kości.

Spokojnie - to dopiero początek leczenia. Pacjent jest o drobne osiem lat młodszy od nas (Anko i ja) więc i postęp odwapnienia będzie całkiem inny. Każdyt preparat musisz uzgodnić z lekarzem!

agnieszka napisał/a:

A teraz napiszę coś, co być może poprawi Wam nieco humor, choć satysfakcja to raczej wątpliwa - ten drugi lekarz, jak go nazywam - od dobrej nowiny, to lekarz niemiecki, zatrudniony w ośrodku ściśle współpracującym z kliniką urologiczną w Monachium, polecony przez znajomego lekarza, operujący w kilku ośrodkach w Niemczech i Austrii, jeżdżący z wykładami na temat leczenia chorób prostaty. W opisie brakowało tylko znajomości z Panem Bogiem.

Zawodnik, który wojażuje po świecie nie ma czasu na leczenie. Lekarze pierwszego sortu, spotykają się w klinikach ze starszymi kolegami i pod ich okiem pracują przy konkretnych, wręcz wybranych przypadkach. Nie mają czasu na czysto marketingowe snucie opowieści o niezawodności metody laparoskopowej...

agnieszka napisał/a:

Więc co nam z tego, że panie w recepcji podają kawę, że wchodzi się punktualnie, zgodnie z ustalonym terminem, a nie czeka się jak na łaskę, skoro efekt... ech, szkoda gadać.

To także marketing - pozór dbania o pacjenta...
Mamy ciekawy obraz prostaty ze znacznym PSA, znacznym powiększeniem, ale z zajętym jednym płatem i bez potwierdzenia przekroczenia torebki, przy podejrzanych pecherzykach...
Pilnie potrzebne bardzo staranne TK, RTG, kolejne TRUS - najlepiej w kolorze. Po tym decyzja co robić - przy braku dowodu o zajęciu sąsiednich organów ciąć! - nieco wariackie, ale właśnie ze względu na wiek - myślę najodpowiedniejsze, bowiem po dotychczasowych diagnozach, przypuszczam, że jednak może występować solidny stan zapalny prostaty, który przemnożył wynik PSA...
...i tak długo jak nie zostanie to zaprzeczone konkrewtnym badaniem, należy się trzymać tej właśnie wersji, gdyż jest optymalną z punktu widzenia pacjenta. Z czym się wiąże prostatektomia przypadku o tak wysokim PSA - chyba wiesz? - wywalane jest wszystko co można, bez zwracania uwagi na pęczki naczyniowo-nerwowe..., ale obraz histopatologii jest konkretny i dokładnie wiadomo jak postępować dalej.  Jeżeli będziecie dązyć w tym kierunku, to polecam Bydgoszcz - z tamtego ośrodka mamy najwięcej pozytywnych informacji. Jeżeli nie wyjdzie cięcie to decydować się na RT.

agnieszka napisał/a:

Jak się robi tę stopkę - nie jestem biegła-przebiegła.

No, a jednak masz  wink

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

205

Odp: Nowotwór prostaty

agnieszka napisał/a:

...niemiecki lekarz, o którym pisałam, nie ma prywatnej kliniki w Poznaniu, więc to nie ten, o którym myślisz (to i lepiej dla Poznania). Mój mąż nie choruje na żadną poważną chorobę, dotychczas wszystkie wyniki badań miał "w środku przedziału", tym większy to dla nas szok. Jedynym wyjątkiem jest zwyrodnienie kręgosłupa, na które narzeka od tak dawna (kilkanaście lat, ostatnio zresztą nawet rzadziej, bo zmienił nieco tryb życia), że raczej nie mogą to być przerzuty do kręgosłupa..
A przy okazji - czy mam naciskać na wykonanie scyntygrafii kości?

Pierw TK - pamiętaj, że scyntygrafia nie jest badaniem obojętnym - choć przyznam, że sam sobie ją "zamówiłem" żeby mieć pewność co do sensu już zaplanowanej operacji... Z tego też ytułu mój lekarz mnie opieprzył i powiedział, że nawet przy przerzutach wykonanioe operacji może być korzystne, gdyż wypada główne ognisko nowotworu i przytoczył jako przykład zasadę cięcia nerek nawet przy licznych przerzutach.  Przy wysokim PSA zasadne jest  takie badanie, ale może być przyczyną wykluczenia cięcia... Dunol pisze wręcz o RT i słusznie, gdyż tu mamy znacznie większe prawdopodobieństwo możliwości jego zastosowania. Ja jednak jestem niepoprawnym optymistą i tak długo jak głowa wytrzyma, walę w ścianę - mur zawsze może się rozsypać.

Brozzy, obliczając PSA bez maksymalnego mnożnika "zapaleniowego", musisz brać pod uwagę wartość wyjściową - tu mamy aż 69,59,
więc po podzieleniu przez 3 wyjdzie 20 z hakiem i właśnie ten hak zawadza...
P.S.
Dunol, ależ Ty jesteś kurtuazyjna wobec lekaży! - i dobrze - ja mogę nieco przesadzać, więc wypowiedź tonująca ma swoją wartość wink

60l (obecnie) W 2008r. pełne objawy przerostu; 08.08 PSA 4,55x2(finaster); biopsja 10/2008; T1cNoMo, Gl. 6 (3+3); HT neoadjuwantowa;
17/02/2009 załonowa prostatektomia radykalna, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe + PLND
Histopatologia: pT2a,pN0,pM0, Gleason 6 (3+3); PSA: 27.03.09<0,003; 26.06.09=0,035; 29.09.09=0.005; 29.12.09<0,003;  06.04.10<0,01; 15.08.10<0,018; 14.12.10=0,005; 06.06.11<0,009;01.06.12<0,009, 22.06.2013<0,006; dwa miesiące do pięciu lat po RP PSA<0,006 big_smile

206

Odp: Nowotwór prostaty

Mariusz napisał/a:

To już kompletnie porębane - mogę zrozumieć PCa po 55 ale przed pięćdziesiątką! - musi się mocno starać by wygrać z tym draństwem;) Gleasson = 8 jest właśnie wiązany z młodym wiekiem - komórki mają zdolność do rozmnażania zależną od wieku - te nowotworowe niestety również - stąd postępowanie powinno byś zdecydowane i szybkie.

Mariusz ja zostałem zdiagnozowany w wieku 47 lat.
Ale na forach amerykańskich są pacjenci młodsi .
Trzeba działać szybko i zdecydowanie ,nie ma czasu , tu 100% zgody.
Agniecha przeczytaj całe forum i zadawaj pytania!!
pozdro
    annddy

Ur.1959 r.
PSA-9,34,biopsja -10 rdzeni -2 pozytywne w dwóch płatach -30%
Gleason 4+3,rak nie przekracza torebki.Stan kliniczny T2cNxMO.RP -25.04.2006
Histopatologia po operacji stan T3aN1M0 - margines obustronnie + ,węzły chłonne 3/4 +, pęcherzyki nasienne-czyste , Gleason 4+5.
HT od 05.2006, RT   06-08.2006r
PSA- 15.05.2006-0,38, 04.06.2006-0,10, 08.2006 <0,06 , 02.2009-<0.06,02.2010 - <0,008   10.2010 - 0,00  04.2011 - 0,00  11.2011 - 0,00 -  Hormony - stop 02.12 - PSA <0,008 , 05.2012 - 0,00
08.12 -PSA<0,008; 12.12-PSA <0,008 ,  03.13 -PSA<0,008 , 07.2013.- PSA -0,01 ; 09.2013 -PSA - 0,00 ;05.2014 -PSA-<0,008 smile

http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=78

207

Odp: Nowotwór prostaty

Dunol, Mariusz, Brozyy, Annddy - dziękuję za odzew.

Dunol, historia jest trochę bardziej skomplikowana - kilku lekarzy po drodze ominęłam, ale chyba trzeba jednak podać wszystko po kolei.
Ostry atak nastąpił poza Polską, gdzie mąż podczas wyjazdu znalazł się w szpitalu ze względu na ostre zatrzymanie moczu. Stąd cewnik i hasło "proszę wrócić do domu i zgłosić się do urologa". Tam stwierdzono tylko w badaniu USG, że prostata jest powiększona.
W Poznaniu lekarz w Certusie wydał przez biurko receptę na antybiotyk, cewnik zostawił i kazał się zgłosić za tydzień (badania żadnego nie było).
Po sześciu dniach wizyta w Certusie i inny już lekarz (w moim pierwszym poście mówię o nim "lekarz pierwszy") bada per rectum i zleca komplet badań, m.in. PSA, fosfataza zasadowa (podałam ten wynik, bo już się na forum doczytałam, z czym jest związany), i w ogóle szerokie badanie krwi, moczu, EKG, USG jamy brzusznej. Z wyników odbiegających od normy, wg mojego domowego lekarza, były jeszcze ALAT - 85 U/l,białko w moczu 30 mg/dl oraz erytrocyty w moczu w ilości 35 - 40 (co podobno wskazywało na ostry stan zapalny pęcherza, który mógł być powodem zatrzymania moczu). TAK WIĘC PIERWSZE BADANIE PSA BYŁO WYKONANE PO JEDNYM BADANIU PER RECTUM.

I tu lekarz wahał się, czy robić biopsję, a gdy się w końcu zdecydował, my już mieliśmy "przekierowanie" do lekarza niemieckiego.
A tam -  DRUGIE badanie per rectum  i ciąg dalszy, jak wcześniej opisałam (czyli antybiotyk, tableteczki na przerost prostaty  i się nie denerwować).

W związku z tym, że do wizyty kontrolnej w październiku miało być komfortowo, a nie było, pod nieobecność Niemca "wylądowaliśmy" u trzeciego lekarza. (Zdaje się, że to jeden ze wspomnianej przez Ciebie świętej trójcy urologicznej, dr Piotr N., który - jak słyszeliśmy -często naprawia przypadki spartaczone przez poprzedników. Dlatego gdy przeczytałam, że mamy szukać jeszcze kogoś innego, to już chciało mi się wyć.)
Ten najpierw potwierdza diagnozę "stan zapalny", ale kiedy po 2 tygodniach brania antybiotyku   PSA  wynosi prawie 90, bada męża PO RAZ TRZECI i mówi zdecydowanie "biopsja". Nawet wyznacza termin za kilka dni, ale mąż w międzyczasie jest w Niemczech  i tam słyszy tekst o nietrafieniu z antybiotykiem. I znów jesteśmy wygłupieni.

W związku z tym wracamy jeszcze raz "potargować się" z doktorem trzecim (byliśmy prywatnie, więc chyba tylko dlatego nie zrzucił nas ze schodów), który bada PO RAZ CZWARTY i mówi, że nie ma juz czasu, że biopsja niezbędna. I tu wreszcie ulegliśmy.
Więcej grzechów nie pamiętam ...

ale jeszcze piszesz:
Najpierw jednak musi minąć stan zapalny (na to są antybiotyki), nadmiernie powiększona prostata musi się skurczyć (na to są hormony), i należy wykluczyć przerzuty odległe.

Po uzyskaniu wyników biopsji i postawieniu diagnozy mąż już żadnego antybiotyku nie bierze.

Co do związku Gleasona 4 + 4 z niemożnością przeprowadzenia operacji coś mi się widać pozajączkowało. Pardon.

Natomiast gdzieś czytałam, że po operacji możliwa jest radioterapia, a po radioterapii operacja juz nie. Czy tak jest czy znowu coś pokręciłam?

A w kwestii  przeczytania całej korespondencji prowadzonej na tym forum, to robię co mogę, ale luuuudzie! jesteście tu już trochę i chyba nie wiecie, ile napisaliście. A niektóre posty guru Kangura, które polecacie w szczególnosci, oraz Ewy-Ewaryna, są na dodatek jeszcze niezłym testem na "czytanie ze zrozumieniem".  Ale się nie poddaję.

Pozdrawiam serdecznie

Aga

mąż ur.1960,PSA 03.08.09-69,59, 10.09.09-88,75, biopsja, diagnoza CaP, l.płat czysty, pr.płat Gl.4+4, 7.10.2009 Zoladex + Flutamid, PSA 2.11.09-35,15, 23.11.09 - 40,00, 04.01.10 - 18,99

208 Ostatnio edytowany przez anko2 (12-11-2009 20:55:17)

Odp: Nowotwór prostaty

Agnieszko, Brozzy.
W trakcie hormonoterapii następuje szybsze niż normalnie wypłukiwanie wapnia z kości lub inaczej tzw rzeszotnienie kości. Jest to  proces towarzyszący różnym zaburzeniom (np, hormalnym) w średnim (mocno średnim) wieku wynikającym  ze starzenia się. Ludziom zdrowym , którzy chcą wzmocnić swój organizm i przedłużyć "młodość" serwuje się hormony . U nas jest odwrotnie; testosteron , który pozytywnie wpływa na podtrzymanie gęstości kości  jest  "prostatowcom" sztucznie obniżany co dodatkowo wpływa na szybsze niż przeciętnie osłabiamie kości. Żeby temu przeciwdziałać należy brać suplementy.
Wiedziałem o tym oczywiście. Że grozi nam osteoporoza, ale jakoś brakowało bodźca żeby dodatkowo coś zażywać zwłaszcza, że  i tak przy  tylu lekach osłonowych, które biorę nie miałem już chęci na jeszcze jeden specyfik. Ale jak mi naświetliła urolożka po 1,5 roku pieczy nade mną, to się przestraszyłem i to mnie zmobilizowało do działania. Więc miał to być dobrze przyswajalny wapń z dodatkiem vit. D3. Totez poszedłem do apteki i poprosiłem najlepiej przyswajalny wapń z dod. D3 , a pani aptekarka zaproponowała mi wapń z muszli ostryg z witaminą D3. -ostercal.
Nic o nim nie mogę powiedzieć bo biorę  go za krótko. Mam skierowanie na badanie gęstości kości, ale ciągle zapominam je zrealizować. Jednak problem jest ważny, bo wapń w naszym wieku powinny brać zdrowe osoby a co dopiero ze sztucznie obniżonymi hormonami.
Pozdrawiam
Anko

Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173;  PSA 2 m-ce<0,003;  1,5 m-ca po LRP  - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje  symptomy niedoszczętności zabiegu.  scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień  2014<0,002

209

Odp: Nowotwór prostaty

Mariusz, napisales: obliczajac PSA bez maksymalnego mnoznika "zapaleniowego", musisz brac wartosc wyjsciowa 69.59...........Masz tutaj absolutna racje, ale dodam jeszcze ze nawet jak przyjmiemy ze stan zapalny i badanie per rectum (to badanie troche podnosi PSA ale tylko na kilka dni, potem PSA wraca do poprzedniego stanu) podnioslo PSA az DZIESIECIOKROTNIE, to wtedy by znaczylo ze 48-letni pacjent bez stanu zapalnego i bez tego badania mialby PSA 6,95 i to juz by wskazywalo na raka prostaty. (Zwlaszcza u 48-letniego pacjenta). Dlatego dziwi mnie zachowanie lekarzy, to wyglada jak jakis makabryczny kawal .                                                                                                                                                                                  Jeszcze raz moja i Agnieszki prosba do Anko 2: jakie bierzesz preparaty na wzmocnienie kosci? Ja chcialbym porownac i ewentualnie cos uzupelnic, na hormonoterapii (kosci czyste) biore tylko profilaktycznie witamine D i tabletki z mineralami.
Prosba do Agnieszki: opisuj nam dalszy przebieg leczenia, my czytajac rozne przypadki nabieramy wiekszego doswiadczenia, uczymy sie i mozemy tez doradzac nowym pacjentom.
Pozdr. Brozyy

210

Odp: Nowotwór prostaty

Brozzy .
Przepraszam może się źle wyraziłem o tym preparacie... oczywiście miałem na myśli ogólnodostępne tabletki z minerałami i Vit. D3. Czy to się zwie tak czy inaczej to jest to to co prawdopodobnie już bierzesz. Od mojego lekarza nic więcej się nie dowiedziałem oprócz tego żebym na wszelki wypadek przestał uprawiać sport kontaktowy i przeciążać kościec, bo może mi się w każdej chwili coś złamać.
Pozdrawiam . Anko

Rocznik 1953. PSA przed operacją-8,38, Gleason 6 ( 3+3 )
LRP -paź.2007 r., pT3C, Gleason 2+3; mikronacieki na pęcherzyki nasienne, margines +; PSA 3 tyg-0,173;  PSA 2 m-ce<0,003;  1,5 m-ca po LRP  - RT ; 3m-ce po LRP -HT . TRUS wykazuje  symptomy niedoszczętności zabiegu.  scyntygrafia (23.03.10) negatywna. W grudniu 2010 r przerwanie HT; paź.11- pSA<0,002; testosteron z grudnia 2011 - 268 ng/dl. ; kwiecień 2012 -PSA =0,007; październik 2012 PSA=0,014; grudzień 2013-PSA <0,003. kwiecień  2014<0,002