36 Ostatnio edytowany przez bezradny (14-02-2010 20:12:36)

Odp: wzrost PSA po RP

Witam.
wyniki sprzed operacji:adenocarcinoma invasivum prostatae G2, Gleason score 4 (2+2)- dla płata prawego a dla płata lewego score 5 (2+3).
T2NxMxG2
Hist.pat. pooperacyjny : adenocarcinoma Gleason 3+4, infiltratio carcinomatosa focalis.
Miesiąc po operacji : status post prostatectiomiam radicalis. Retentio urinae compl. Strictura anastomosis.
...ale to było 3 lata temu...
Wkrótce robię PSA - może będzie już mierzalne.
...cóż...chyba nie jest dobrze...napiszcie

37

Odp: wzrost PSA po RP

...aż tak źle?...
prawdę walcie...

38 Ostatnio edytowany przez Edyta (14-02-2010 21:20:39)

Odp: wzrost PSA po RP

Witaj Bezradny. Długo się zastanawiałam, co Ci napisać. Obecne wyniki są rzeczywiście kiepskie i chyba dlatego ta cisza, nikt się nie wyrywa z odpowiedzią, bo nie bardzo wiadomo, co Ci doradzić. Pisze tu mało osób z podobnym wynikiem, biorących chemię. Myślę, że może lekarz powinien rozważyć inna kombinację chemii, jeśli ta nie działa? Może odezwie się ktoś, kto ma większą wiedzę na ten temat. A może spróbować jakichś metod alternatywnych? Czytałam  trochę o selolu, ten temat też był poruszany kiedyś na naszym forum -Mrakad pisał, że zna kogoś, komu ten preparat pomógł. Z tego, co wiem, to jest on wydawany bezpłatnie. Został wynaleziony dr Piotr Suchockiego z Zakładu Analizy Leków Wydziału Farmacji AM w Warszawie. Poczytaj i wyrób sobie własną opinię, może też ktoś się na ten temat odezwie. A co z leczeniem wirusami, rozważasz tą opcję? Trzymam kciuki, żeby wynik był lepszy, pamiętam w modlitwie.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Edyta.

Tatuś 67l. PSA 03.07r.-108,92, 04.07r. biopsja: adenocarcinoma prostata i  rozrost łagodny  Gleason 7/4+3/ PSA 07.07r.-0,072, 10.07r.-0,08, 01.08r.-0,007, 04.08r.-0,03, 07.08r.-0,01, 09.08r.-oo, 12.08r.-1,04, 02.09r.- 0,07, 05.09r.-0,103, 08.09r.-0,048, 11.09r.-0,075,02.10r.-0,031,05.10r.-0,069, 08.10r.-0,09,11.10r.-0,18, 01.11r.-0,15,  Scyntygrafia 03.2011r. - bez ewidentnych zmian o charakterze meta. 05.11r.-0,182,09.11r.-0,38, 02.12r.-0,395, 05.12r.-0,365, 12.12r.-1,44,zastrzyk Diphereline+tabletki 02.13r.-0,843zastrzyk na 6 m-cy,odstawienie Flutamidu, 04.13r. - 0,165,11.13 r.-0,1, 02.14r.-0,22, 08.14r.-0,35- zastrzyk Eligard,Finaster, Symlosin.

39

Odp: wzrost PSA po RP

Witaj Bezradny!
Z twojego opisu wynika, że już przed operacją  doszło u ciebie do przerzutów odległych  do kości. Taka sytuacja,  jak twoja , jest wyjątkowa, gdy PSA nie przekracza 10, nowotwór "miejscowo" nie wyszedł z torebki, a jednak coś już zdążyło uciec, prawdopodobnie z krwioobiegiem.
Takie przypadki stanowią mniej, niż 1%, ale jednak, jak widać, zdarzają się.

Dlatego po operacji PSA nie spadło. To, co było w prostacie, w zasadzie  było niezbyt groźne,  bo Gleason 2 to jest  mało złośliwy nowotwór.
Został też dokładnie wycięty (marginesy ujemne).
Dlatego lekarz nie zlecił radioterapii pooperacyjnej, bo w loży po prostacie już nie było komórek nowotworowych, a jeśli nawet  coś tam zostało, to i tak główna masa nowotworu rozwijała się  gdzieś w kościach. A tego się do końca  żadną radioterapią nie zniszczy.

Decyzja o hormonoterapii była słuszna.
Ale po 3 latach nowotwór już się -  jak to się mówi - uodpornił na hormony.

Ale co teraz? Czy medycyna jest bezradna?
Nie tak od razu.
Trzeba walczyć.
Można kombinować z hormonami, coś się odejmuje, coś się dodaje, coś się zmienia , dobry onkolog to potrafi. Można w ten sposób zyskać na czasie, od kilku miesięcy do kilku lat.
Można kombinować z chemią.
Można zmiany naświetlać, czyli zastosować radioterapię paliatywną.  To zmniejsza ból i też daje trochę cennego czasu.

Za rok-dwa ma być dostępny abirateron, lek  na hormonoopornego raka prostaty.

Mąż - rocznik 1948,  diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,   5 mc:0.02,   10 mc: 0,14,  13 mc: 0,41, TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10:  radioterapia (SRT)  66 Gy , PSA 6 tyg. po:0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87; MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ. ;(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69  PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7, reszta OK.
Od  III'12 bikalutamid 150mg, PSA  IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;VII'12:tomograf: wszystko OK
Od VII'12 bikalutamid 100mg, PSA VIII'12: <0.003; IX'12:0.002;  Od X'12 bikalutamid 50 mg ??? XI'12: <0.003
Powrót do dawki 150 mg, IV'13-II'14: 0.003; tomograf OK,  PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14:   0.003
VI'14:   0.010
VIII'14: 0.042
X'14:    0.090
XI/XII'14: 0.162

"Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat".

40

Odp: wzrost PSA po RP

w środę wezmę kolejną chemię i będzie wynik PSA, robią mi badania przed każdą chemią - czyli monitorują stan...
Gdy jem środki przeciwbólowe - można wytrzymać. Ogólnie czuję się znacznie lepiej odkąd biorę insulinę.
Dzięki za pocieszenia, to bardzo ważne.
pozdrawiam
odezwę się

41 Ostatnio edytowany przez kangur__2007 (15-02-2010 13:39:07)

Odp: wzrost PSA po RP

dunol napisał/a:

na hormony.

Ale co teraz? Czy medycyna jest bezradna?
Nie tak od razu.
Trzeba walczyć.
Można kombinować z hormonami, coś się odejmuje, coś się dodaje, coś się zmienia , dobry onkolog to potrafi. Można w ten sposób zyskać na czasie, od kilku miesięcy do kilku lat.
Można kombinować z chemią.
Można zmiany naświetlać, czyli zastosować radioterapię paliatywną.  To zmniejsza ból i też daje trochę cennego czasu.
Za rok-dwa ma być dostępny abirateron, lek  na hormonoopornego raka prostaty.


bezradny:

Można zmieniać hormony z gosereliny (Zoladex) na leuprolid (Lupron, Eligard) na najnowszy degarelix (Firmagon, firma Ferring - inny mechanizm biochemiczny niż dotychczas stosowane środki) i z powrotem, pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna.

Można dodać do totalnej blokady hormonalnej (antyandrogen + hormony) jeszcze inhibitor testosteronu z nadnerczy (ketoconazol /Nizoral/ lek nominalnie przeciwgrzybiczy, ale wstrzymujący produkcję testosteronu w nadnerczach jako skutek uboczny, albo aminoglutetymid /Cytadren, firma Novartis/), pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna.

Można próbować starszych środkow - diethystilbestrol /DES/, inne estrogeny - niebezpieczne skutki uboczne, ale kupują czas, pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna..

Można spróbować zapłacić Finom z helsińskiej kliniki Docrates 12000-15000 euro za eksperymentalną kurację zmodyfikowanymi genetycznie wirusami. Ich statystyka sugeruje, że około jednej trzeciej pacjentów się na dłużej lub krócej poprawia, a na takim etapie choroby pieniądze z definicji przestają grać taką role w życiu jak przedtem, bo nie zabierzesz ich ze sobą.

Abirateron (firma Johnson & Johnson) jest spodziewany na rynku w 2011 roku, istnieje uzaadniona nadzieja że jego nowy mechanizm działania może pacjentom w sytuacjach zupełnie podbramkowych kupić jeszcze kilka do kilkunastu miesięcy.

KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

25/08/2014 - PRAWIE SIEDEM LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 bo laboratorium kupiło sobie czulszy analizator)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72 … a.html?v=2

42

Odp: wzrost PSA po RP

bezradny napisał/a:

...aż tak źle?...
prawdę walcie...

Witaj bezradny,

co chcesz wiedzieć?  Uwzględnij, że wśród nas nie ma wróżów ani wróżek. Nikt z nas nie zgadnie jak się potoczy Twoja walka.
Oficjalna medycyna w zasadzie już się poddaje (na dzisiaj).

Moja rada: nie próbuj brać do siebie statystyk. Z faktu, że na 100 chorych Umiera 1 lub 99 dla Ciebie absolutnie nic nie wynika. Wierz mi, że trochę znam się na tym.  W końcu uczę również statystyki.

Musisz rozważyć dalsze postępowanie. Masz do wyboru:

1. nie robić nic, stosować się do zaleceń lekarzy i starać się przeżyć czas który Ci pozostał możliwie najfajniej. Oby był jak    najdłuższy.
2. przeszukać badania kliniczne i się do któregoś zgłosić.
3. Sparwdzić na sobie metody alternatywne.

Ja w nie nie wierzę. Ktoś napisał, że znam człowieka, który twierdzi, że selol uratował mu życie. Znam takiego ale znowu, on uciekł jedynie spod kosy statystyki. Co mu pomogło nikt nie wie. Na forum gazeta.pl co najmniej w dwóch wątkach omawiano selol.  Niestety nie znalazłem tam nic optymistycznego.

Chciałeś młotkiem po głowie, to masz.

Pozdrawiam,
Mrakad

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0,  Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex  10.8  co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01  HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18,  III-2014 0.078, VI-2014 0.036 przerzut do kości krzyżowej, IX-2014 0.041

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.) 
Albert Einstein