1 Ostatnio edytowany przez lucinda (14-11-2010 20:19:36)

Temat: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Witam serdecznie,

od pewnego czasu dosyć bacznie czytam wątki forum i na wstępie chcę powiedzieć, że serce roście patrząc ile dobroci i chęci pomocy można tutaj znaleźć dla osób, które przecież na ogół nie znacie, ile czasu poświęcacie na to, aby choć spróbować pomóc ludziom w potrzebie. Są na tym forum osoby którym chętnie ścisnąłbym dłoń i wyraził im szacunek...

Do rzeczy. Mój ojczym ma 78lat. Diagnoza:

-26.08.2010 wypis ze szpitala: rak stercza, początkowe wodonercze lewostronne, cukrzyca t2, nadciśnienie tętnicze, obrzęk lewej kończyny dolnej, dolegliwości bólowe w lewej okolicy lędźwiowej, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z dyskopatią L4-L5.
RTG klatki piersiowej: przepona wolna. prawidłowo ustawiona, po stronie prawej wielołukowa,, pola płucne o wzmożonej przejrzystości. Na wysokości obu pół dolnych zmiany opłucnowe. W polu dolnym prawym pasmowato-smugowate skupiające się zagęszczenia (zmiany zapalne?). Sylwetka serca w normie. Blaszka sklerotyczna w łuku aorty. Aorta zstępująca poszerzona.
PSA 236 CEA 2,03
Propozycje: Dalsze leczenie w poradni urologicznej. TK miednicy małej, scyntygrafia kości, rozpoczęcie blokady androgenowej Flutamid 3x1 za dwa tygodnie analog LH-RH

09.09.2010 TRUS: gruczoł krokowy powiększony, o całkowicie niejednorodnym w większości wzmożonym echu. Hipoechogeniczne naciekanie torbieli lewego płata, przestrzeni trapezowej oraz obu pęcherzyków nasiennych. Błona śluzowa odbytnicy niepogrubiała. Pobrano wycinki. Wniosek: podejrzenie npl złośliwego stercza z naciekiem otoczenia.

10.09.2010 scyntygrafia kości: W obrębie kośćca (miednicy, żeber, mostka, czaszki, łopatek, obojczyków, kości ramiennych, udowych) widoczne różnej wielkości i intensywności ogniska zwiększonego gromadzenia MDP-Tc-99c. Opisane zmiany budzą duże podejrzenia w kierunku meta.

- 07.10.2010 TK miednicy małej:  Wnioski: zmiany w przebiegu zaawansowanego raka prostaty ze zmianami metastatycznymi w obrębie fragmentarycznych struktur kostnych miednicy. Patrząc na zdjęcie skanu scyntygrafii widać zaciemnione pola występują od miednicy aż po żuchwę. Gdybym miał określi procentowy udział zaciemnionych pól w stosunku do pół jasnych to określiłbym je na około 40%.

Patomorfologia: Adenocarcinoma, Gleason 3+4. Wyniki na podstawie analizy 3 wycinków

Obecnie ojczym bierze Eligard. Do tej pory były dwie dawki w odstępie czasowym miesięcznym, następna po 3 miesiącach. Wcześniej Eligard poprzedzono Flutamidem.

Właśnie ten Eligard nie daje mi spokoju. to znaczy rozumiem sens jego stosowania i nie dyskutuję na ten temat. Rozumiem też, że na obecnym etapie pozostaje opieka paliatywna. Że w obecnym stanie nie liczy się już na wyzdrowienie i pozbycie się choroby. Wiem to. Ojczym i mama też wydają się to rozumieć, choć oczywiście nie jest to dla nich łatwe. Wydaje się też, ze ojczym, nota bebe wspaniały człowiek, walczy psychicznie i stara się podchodzić do problemu zdroworozsądkowo i pozytywnie. To mnie cieczy bo chyba wszyscy wiemy jak ważne jest pozytywne nastawienie nawet w tak krytycznym przypadku.
Ale, skoro pozostaje już tylko opieka paliatywna to dlaczego nie zastosowana żadnego leczenia\osłony na kości. Eligard ma obniżyć poziom testosteronu do spowoduje prawdopodobnie obniżenie PSA, ale co z kośćmi? Dlaczego nie zajęto się przerzutami? Dlaczego nie zastosowano niczego co opóźni rozwój przerzutów w kościach. Rozumiem, że może i pozostaje jedynie czekać, ale chciałbym aby ojczym pożył jeszcze tak długo jak to tylko możliwe.

Z takimi właśnie pytaniami udaliśmy się do Centrum Onkologii w Gliwicach Oddział Radioterapii w celu skonsultowania dotychczasowego sposobu leczenia. Musiałem to zrobić.
Co wiem po tej konsultacji? To, że dolegliwości bólowe kości nie wydają się w chwili obecnej w sposób istotny pogarszać jakości życia chorego. To prawda ostatnio bóle ustały. Zaproponowano też dalsze leczenie hormonalne (Eligard). A w razie wystąpienia objawów bólów kostnych sugeruje się konsultację w Zakładzie Radioterapii. Na obecnym etapie radioterapię uznaje się za bezcelową.

I tu w końcu docieram do setna (przepraszam, za tak długiego posta, ale chciałem być szczegółowy).
Doktor z Gliwic z jednej strony tłumaczy mi , ze radioterapia spowalnia rozwój przerzutów kostnych, a nawet w szczególnych przypadkach pozwala na miejscową odbudowę struktur kostnych (to mnie zdziwiło). Mówię więc: no to stosujmy radioterapię teraz. Na co usłyszałem, że na obecnym etapie  nie leczymy choroby a jej skutki, że skoro nic nie boli to nie ma sensu stosować radioterapii, że zaczniemy jak zacznie boleć. Stwierdził też, że teoretycznie można by teraz radioterapię zacząć, ale gdy zaczniemy ją teraz, to w momencie gdy zacznie boleć to możemy tym sposobem wyzbyć się sposobów na uśmierzenie bólu. TU PYTANE DO WAS: CZY TO CO USŁYSZAŁEM MA SENS?
Pytam też co z Zometą? Wiem, że nie refundowany, ale biorę takie koszty pod uwagę.  Tu usłyszałem, że nie poleca, ale w sumie nie wiem dlaczego - zaczął do mnie mówić za bardzo fachowym językiem.
Pytam więc: to co robimy. Odpowiedź: nic, dalej stosujemy Eligard a jak zacznie boleć będziemy naświetlać w celu poprawy komfortu życia. Nic nie wspomniano o jego długości.

CO O TYM SĄDZICIE? Co sądzicie o braku zastosowania czegokolwiek w celu osłony kości? Czy nie wdaje Wam się, że to co się dzieje w tym przypadku to zastosowanie czegoś w stylu: nie przejmujemy się długością życia, a przejmujemy się tym, żeby nie bolało?

Szukam też dobrego specjalisty w celu ponownej, tym razem prywatnej, konsultacji w obszarze Górnego Śląska. Jeśli macie jakieś namiary to dajcie znać proszę na prv.

Bardzo Wam dziękuje i pozdrawiam

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

2

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

witaj Lucindo.ja sie nie znam na procedurach leczniczych prostaty.napisze to co moge na podstawie przypadku mego taty.tez mial przrzuty do kosci miednicy.zastosowano radioterapie paliatywna na ta okolice.u Twego Ojczyma sa jak piszesz zmiany meta w kosccuod miednicy az do zuchwy .gdyby naswietlac wszystkie okazalo by sie iz naswietlono praktycznie caly organizm.to byloby bardzo duze obciazenie dla organizmu i mogloby sie skonczyc nie najlepiej.balabym sie ze bedzie choroba popromienna.oczywiscie jesli bedzie bolalo-beda naswietlac bolace miejsca.eligard hamuje rozwoj nowotworu nie tylko w prostacie, lecz rowniez w przerzutach kostnych.oczywiscie jesli jest pozytywna odpowiedz na podawany hormon-czyli wowczas jesli nie jest to nowotwor hormonooporny.co do podawania srodkow typowo w celu wzocnienia koscca-nie wiem dlaczego teraz nie podano.moze sa jakies ku temu powody.nalezaloby to skonsultowac z innym onkologiem.moj Tata nie dostaje ani zomety ani pamifosu i ja na razie nie naciskam,niech sobie watroba odpocznie.uwaza sie ,ze w pozniejszym wieku wszystko a wiec i nowotwor rozwija sie wolno.wiec jest szansa ,ze wyhamuje pod wplywem eligardu i pozwoli naszym bliskim pozyc jeszcze ladnych pare lat.podobno kondycja psychiczna i wola zycia maja duze znaczenie w tej sprawie.wiec dodawajmy otuchy chorujacym ,moze nie pozbeda sie chorobska na dobre,ale starsze pokolenie jest twarde ,wiec mam nadzieje ze nie poddadza sie latwo.pozdrawiam zyczac zdrowia Chorujacemu ,natomiast Rodzinie duzo sil i wytrwalosci oraz szczescia do dobrych ,zaangazowanych w swoja prace "doktorow".

tata1926r,luty 2010-PSA 20ng/ml,adenocarcinoma prostatae Gleason 4+4,marzec-Apoflutam,eligard.czerwiec 2010-PSA 2,92 .lipiec2010 scyntygrafia kosci-zmiany meta kosc biodrowa i krzyzowa,sierpien 2010-RT.20 Gy-5X4Gy/p.ref na okolice kosci miednicy.ALT-160.AST-130.odstawienie Apo-flutam.pT1cNxM1/ 09.2010-PSA-1,22 ALT-50,AST -45. listopad 2010 PSA-0,6ng/mL.luty2011 PSA - 0,49.maj2011 PSA - 0,35 .sierpień 2011 PSA 0,19 .grudzień 2011 PSA 0,35 .maj 2012 PSA 0,82 . luty 2013 PSA 2,67 .  czerwiec 2013 PSA 3,80 . bicalutamid50  1x dz. sierpien2013 PSA 4.7bicalutamid  50 3xdz wrzesien2013 PSA 5,1 scyntygrafia koścca -brak cech wzmożonego wychwytu znacznika ,bicalutamid 50 1xdz

3

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Lucindo co do tego , że lekarz nie chce teraz naświetlać niebolących chwilowo zmian kostnych , świadczy o tym , że ewidentnie chce zachować tą broń w sytuacji , kiedy faktycznie dolegliwości bardzo uprzykrzą życie twojemu ojczymowi . Jego postępowanie uważam za słuszne . Trzymaj się dzielnie i walczcie , jeszcze wiele pięknych chwil przed wami - życzę Wam aby trwały ja najdłużej  . pozdrawiam magda smile

Tato 45 r. PSA wyjściowe 12,5 , Maj 06r. RP- histopat.Adenocarcinoma prostatae Gleason 4+4  -prawy plat , ognisko nowot.0,5 cm nie nacieka , PSA po zabiegu pierwsze które mam  6.8.07r. - 1.5 , 11.9.07r. - 1.5 , 17.7.08r.- 2.78 , 3.10.08r. -2.00, 12.12.08r.- 3.00 , 22.6.09r.- 4.81, 10.9.09r.-4.74, 9.2.10r-8.37,9.3.10r-8,97 , RRT od 26 maj do 11 lipca 2010 r. , 16.08.2010 r. - PSA 0,159 ng/ml , ostatnie PSA z 17.11.2010 r.0,017ng/ml smile od V.2010 r. Eligard co 3 - mce , 01.03.2011 r. PSA - 0,053 ng/ml ???

4

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Kitty i Zola,
bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i ciepłe słowa,

pozdrawiam

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

5 Ostatnio edytowany przez kangur__2007 (21-11-2010 04:01:34)

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

lucinda napisał/a:

Kitty i Zola,
bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i ciepłe słowa,

pozdrawiam


W sprawie naświetlania już ci odpowiedzieli inni - pacjent mógłby tak rozległych naświetlań nie przeżyć. Jeśli natomiast o hormonoterapię chodzi, to umiejętne jej prowadzenie może przedłużyć życie o kilka lat lub dłużej. Chory na raka prostaty z przerzutami ojciec mojego kolegi z pracy od prawie 9 lat chodzi z implantami Lupronu.

Możliwe są rozmaite subtelne wariacje hormonoterapii, które kupują pacjentowi czas.

-  Można zmieniać leki hormonalne z gosereliny (Zoladex) na leuprolid (Lupron, Eligard) na najnowszy degarelix (Firmagon, firma Ferring - inny mechanizm biochemiczny niż dotychczas stosowane środki) i z powrotem, pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna.

-  Można odstawić na jakiś czas środki hormonalne, monitorować PSA i włączać je z powrotem we wlaściwym momencie, pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna.

-  Można dodać do totalnej blokady hormonalnej (antyandrogen + hormony) jeszcze inhibitor testosteronu z nadnerczy (ketoconazol /Nizoral/ lek nominalnie przeciwgrzybiczy, ale wstrzymujący produkcję testosteronu w nadnerczach jako skutek uboczny, albo aminoglutetymid /Cytadren, firma Novartis/), pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna.

-  Można próbować starszych środkow - diethystilbestrol /DES/, inne estrogeny - mają niebezpieczne skutki uboczne, ale kupują czas, pod kierunkiem lekarza, który się naprawdę na tym zna..

-   Abirateron (firma Johnson & Johnson) jest spodziewany na rynku w 2011 roku, istnieje uzasadniona nadzieja że jego nowy mechanizm działania może pacjentom z rozsianym rakiem prostaty w sytuacjach zupełnie podbramkowych kupić jeszcze kilka do kilkunastu miesięcy.


Bisfosfoniany (Bonefos, Pamifos, być może Zometa) włączą pacjentowi dopiero wtedy, kiedy będzie koniecznie potrzeba - one mają istotne skutki uboczne i nie są obojętne dla ogólnego stanu zdrowia. Poza tym, bisfosfoniany łagodzą objawy kostne ale nie są lekami przeciwnowotworowymi..

Pozdrawiam

KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

03/12/2013 - PONAD SZEŚĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 bo laboratorium kupiło sobie czulszy analizator)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72 … a.html?v=2

6 Ostatnio edytowany przez lucinda (21-11-2010 20:06:20)

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Kangur, wielkie dzięki.

Czytałem Twoją historię na blogu GW, daleko nam jeszcze tu do takich czasów...

Czy ktoś z forumowiczów zna w okolicy Górnego Śląska lekarza który się naprawdę na tym zna.?

Dziękuję

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

7

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Lucinda,
moj tata, lat 58, ma bardzo podobny przypadek - zreszta opisywalam go tutaj na forum. Rak prostaty, rowniez z przerzutami, co prawda stwierdzonymi tylko w odcinku L4, ale lekarz zalecil tylko hormonoterapie - tez Eligard. Co prawda jeden z profesorow - bardzo cenionych zalecil od razu radioterapie, mimo to jednak argumentacja mlodego onkologa, pod ktorego opieka jest moj tato, iz radioterapie powinnismy zostawic na okres, kiedy stan sie pogorszy, a na razie zbadac, czy Eligard spowoduje zmniejszenie nowotworu w kosciach, wydala nam sie bardziej sluszna, choc czekamy na konsultacje z jeszcze trzecim onkologiem. Moj tato leczy sie w Warszawie, wiec moge podac Ci kontaktu tylko do lekarzy z tego rejonu, ale slyszalam, ze w Gliwicach sa doskonali lekarze. Mysle, ze warto na razie dac szanse hormonoterapi i sprawdzic, jak zreaguja kosci na ten lek

8

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

hej Lucinda,
popieram jak najbardziej odpowiedzi, ktore otrzymalas ... jednakze chcialbym zwrocic szczegolna uwage na potrzebe zastosowania lekow z grupy bisfosfoniany. Pisze to z wlasnego doswiadczenia ... moje dolegliwosci w kosciach ustapily ... no a przeciez piszesz o tak rozleglych zmianach.
Dziwi mnie postawa tego lekarza, ktorego o to spytalas ... czyzby to byl jeden z tych, ktorzy slyszac wiek 78 lat mysli ...
pozdrawiam
slawek

rocznik 1961- bez szczegolnych dolegliwosci - badanie rutynowe lipiec 2009- PSA 277 -Biopsja 4+4 -przerzuty do wezlow chlonnych i do kosci - Terapia hormonalna od 17.08.2009 - Zometa co 4 tygodnie od 27.08.2009 28.10.2010 - PSA 0.63, 27.01.2011ostatni Eligard -PSA=051 przy Testo=0,32 -przerwa w terapii hormonalnej ->18.11.2011- PSA 7,3 przy Testo 3,9 ->09.01.12 -PSA22 przy Testo 4,43 ->10.02.12 PSA 72 przy testo 6,67 tendecja wzrostowa-> postanowlem wznowic TH - czuje sie dobrze

9

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Witam Was ponownie,
długo mnie tu nie było.
Obecnie mój ojczym PSA ma na poziomie 1,17 po sukcesywnym zmniejszaniu się z poziomu 236 w trzecim kwartale zeszłego roku.
Wiadomo, że taki poziom PSA jest w zakresie normy, ale co to w praktyce oznacza dla przypadku opisanego w pierwszym moim poście?
Czy to oznacza, że rak został wyleczony? Chyba nie.
Dziękuję Wam z każdą odpowiedź.
pozdrawiam

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

10

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Wynik jest bardzo dobry, oznacza, że - jak dotychczas  - komórki nowotworowe są wrażliwe na brak androgenów, zatem rozwój guza został zahamowany.
Nie oznacza to, że ojczym jest na zawsze wyleczony.

Cytuję odpowiedni fragment artykułu prof, Demkowa:

W przypadku rozsiewu procesu nowotworowego lub takiego zaawansowania miejscowego guza, które uniemożliwia skuteczne leczenie radykalne, w pierwszym rzucie stosuje się hormonoterapię, której podstawowym celem jest zablokowanie pobudzającego wpływu androgenów na komórki raka stercza (PCa - prostate cancer). Dobre efekty hormonoterapii są znane od lat 40. XX wieku, kiedy to Huggins stwierdził, że wytrzebienie (kastracja) lub podawanie estrogenów chorym na PCa prowadzi do regresji nowotworu.

Już w początkowej fazie rozwoju raka gruczołowego stercza można wyróżnić trzy frakcje komórek nowotworowych:

   1. Komórki bezwzględnie zależne od androgenów, które obumierają bez androgenów.
   2. Komórki względnie zależne od androgenów, które przestają się dzielić bez androgenów, jednak nie obumierają.
   3. Komórki niezależne od androgenów, które dzielą się pod nieobecność androgenów.

Z opisanej biologii raka gruczołowego stercza wynika, że trwałe wyleczenie chorego przez zastosowanie manipulacji hormonalnych nie jest możliwe, a uzyskana poprawa ma jedynie charakter przejściowy. Po rozpoczęciu leczenia hormonalnego uzyskuje się kontrolę procesu nowotworowego, trwającą średnio około dwóch lat, po czym dochodzi do ponownego wzrastania tkanki nowotworowej. Progresję choroby nowotworowej podczas hormonoterapii można rozpoznać, jeśli w badaniach obrazowych ujawniło się jakiekolwiek nowe ognisko przerzutowe. Częściej jednak u tych chorych progresję rozpoznaje się, gdy następuje wzrost stężenia swoistego antygenu sterczowego (PSA - prostate specific antigen) o co najmniej 50% w stosunku do najniższych wartości PSA (nadir), obserwowanych w czasie leczenia hormonalnego, przy czym konieczne jest potwierdzenie tego wzrostu w kolejnym oznaczeniu w odstępie tygodnia oraz gdy stężenia PSA przekroczy 4 ng/ml. Rozpoznanie progresji u chorego leczonego hormonalnie uważa się zwykle za jednoznaczne z rozpoznaniem raka hormonoopornego (HRPC - hormone resistant prostate cancer). Jest to pewne uproszczenie, ponieważ u części chorych zmiana hormonoterapii lub zaprzestanie podawania antyandrogenu prowadzi do przejściowej regresji. Zatem niektórzy autorzy wyróżniają dwa pojęcia: PCa hormononiezależny i PCa hormonooporny, przy czym rak hormononiezależny to nowotwór ulegający progresji w czasie pierwszego leczenia hormonalnego, zaś rak hormonooporny to nowotwór niereagujący na żadne manipulacje hormonalne.

Mąż - rocznik 1948,  diagnoza VIII/08: cT1c, PSA - 5,7, Gl 3+3, brak objawów ;
RRP - X/08, pT2bN0Mx, Gl 3+4, liczne high grade PIN: PSA: 1mc: 0.08,   5 mc:0.02,   10 mc: 0,14,  13 mc: 0,41, TRUS:pozostawiona część pęcherzyka nasiennego.
XII/I '10:  radioterapia (SRT)  66 Gy , PSA 6 tyg. po:0,35; 3 m-ce: 0,211; 5 m-cy : 0,159; 7 m-cy: 0,40; 10 m-cy: 1,01; 15 m-cy : 1,87; MRI: węzły chł. biodr. zewn. lekko powiększ. ;(VI'11):1,76;(VIII'11): 2,47; (I'12):4,78; (II'12):3.69 
PET (III'12): węzeł biodr. zewn. SUV 2,7, reszta OK.
Od  III'12 bikalutamid 150mg, PSA  IV'12: 0,152; V'12: 0.04; VI'12: 0,02;          VII'12:tomograf: wszystko OK
Od VII'12 bikalutamid 100mg, PSA VIII'12: <0.003; IX'12:0.002;  Od X'12 bikalutamid 50 mg ??? XI'12: <0.003
Powrót do dawki 150 mg, IV'13-II'14: 0.003; tomograf OK,  PET OK.
Od marca 2014 bikalutamid odstawiony.
IV'14:0.003
VI'14:0.010

"Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat".

11

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Dzięki Dunol

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

12

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Witam Was serdecznie,

sytuacja mojego ojczyma (opisana we wcześniejszych wiadomościach) dotychczas była ustabilizowana. Samopoczucie dobre, krótkie spacery, niezły apetyt i humor. Z nadzieją oczekuje wiosny aby spędzać dnie na świeżym powietrzu.
Jednak kilka tygodni stan wyraźnie uległ pogorszeniu. Pozwólcie, że opiszę

Pojawiły się bóle w okolicach miednicy (tam również są przerzuty do kości jak i wcześniej zdiagnozowane stany zwyrodnieniowe. Pogorszył się też apetyt - ilość spożywanych posiłków zmniejszyła się).
Okres tych objawów zbiegł się z kolejną wyznaczoną wizytą u urologa. Kilka dni wcześniej na postawie badań krwi widać, że PSA wzrosło do około 50. Niestety.
Po wykonaniu kolejnych badań zleconych przez urologa ojczym ponownie otrzymał zastrzyk flutamidu i dodatkowo antyandrogen w postaci Bicalutamide Apotex.
W związku z bólami odwiedziliśmy również poradnie bólu przewlekłego. Po rozpoczęciu kuracji polegającej na przyjmowaniu zestawu leków przeciwbólowych, leku stosowanego na Krótkotrwałe leczenie objawowe zaostrzeń choroby zwyrodnieniowej stawów. Długotrwałe leczenie objawowe reumatoidalnego zapalenia stawów lub zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa i leku na nadciśnienie bóle ustąpiły do poziomu pozwalającego na swobodny sen i poruszanie się. Ojczym otrzymał też leki mające poprawić apetyt.

Jednak to nie wszystko, w ostatnim tygodniu stan pogorszył się bardziej. Apetyt coraz mniejszy: na śniadanie kromka chleba, na obiad kila łyżek zupy na kolację parówa i kanapka. Nastąpiło wyraźnie osłabienie. Wstanie z łóżka nastręcza problemów, chód coraz bardziej niepewny, powodujący szybkie zmęczenie. Od ponad tygodnia ojczym nie opuścił mieszkania. Jego stan psychiczny również nie jest najlepszy. Nie radzi sobie. Mama trwa przy nim dzielnie w każdej chwili dnia jednak wyraźnie widać że sytuacja Ją przerasta. To już drug raz kiedy Jej mąż choruje na raka.
Za dwa tygodnie planowana jest kolejna wizyta u urologa (kontrola PSA) jak i w poradni bólu.

Powiedźcie proszę jak rozumieć aktualny stan, czego można się spodziewać w najbliższej przyszłości i czy są jakieś środki zaradcze aby poprawić i przedłużyć dobre samopoczucie. Dlaczego Ojczym nie ma apetytu? Czy  można zrobić coś aby apetyt powrócił?

Każda Wasza wypowiedź, rada czy sugestia będzie tutaj cenna.

Bardzo Wam dziękuję

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

13

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Przykro  mi ale nie ma dla Ciebie dobrych rad. Ojczym został zdiagnozowany w bardzo zaawansowanym raku z przerzutami.
Lekarze nawet nie proponują chemii. W obecnym stanie mogła by być bardziej zabójcza niż sama choroba. Jedyne o co możesz zawalczyć, to utrzymanie w miarę dobrego samopoczucia. W tym mogą pomóc specjaliści z kliniki leczenia bólu. Pomyśl o hospicjum domowym. Tam są wspaniali ludzie.

Pozdrawiam,
Mrakad

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0,  Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex  10.8  co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01  HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18,  III-2014 0.078

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.) 
Albert Einstein

14

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Hospicjum nie wchodzi w grę, Ojczym się nie zgodzi i trudno byłoby go do tego przekonać. Jednak nie to jest teraz najważniejsze.
Czy jesteście w stanie powiedzieć, skąd ten brak łaknienia i ogólne osłabienie. Czy można jeszcze coś zrobić aby samopoczucie było lepsze i powrócił apetyt? Choć na jakiś czas?

dziękuję

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

15

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Witam

Mój mąż po dwóch miesiącach zażywania flutamidu miał podobne objawy. Okazało się, że ma Alat i Asat bardzo podwyższony. Lekarz odstawil flutamid, przez dwa dni zażywał Megace. Przeszło, ale długo był na scisłej diecie. Może to podobny przypadek.

Iwona

4.07Mąż 1946r, 22.07.2010r. - PSA 390, biopsja - CAP, Gl. 4+3,
scyntygr. -b. liczne przerz. do kości, płuca b.z. Luty 2011 PSA 0,874, próby wątrob. NORMA.
Bicalutamid 1x1, Eligard 22,5, 3.03. scyntygr. kości -  regresja w por. z bad. poprzednim, ogniska charakteryzują się mniejszą intensywnościa wychwytu zwłaszcza w żebrach w por. z badaniem z VIII 2010r.  11.03 TK jamy brzusznej - ognisko 20mm osteoskl. w L-1 i liczne drobne.IV PSA 0,23, testost. 33,6, VI PSA 0,17, testost. 35,2, zmiana Eligard 22,5 na Lucrin Depo 11,25. VIII-11r. PSA-0,137, testost. 42,88. 6.09.11r. Test. 49,63, PSA - 0,108-11.10. Testost. 40,1 PSA 0,117, XI-11r. 0,135,testost. 40,6, 6.12 - PSA -0,147, testost. 0,30ng/ml= 9.01.2012 PSA 0,167, test. 0,18ng/ml, wolny test.-0,91pg/ml. fosfat. zasad. poniżej normy, 02.2012=PSA 0,232 i scyntygr.-utrzymujący się proces stabilizacji, 03.2012=PSA 0,363, Testost. 0,18, Bical 50mg+ piąta Prolia+Eligard 22,5/3m=ce, 23.04.12 - PSA 0,614, bicalutamid 150mg/dz. 25.05 PSA-1, 19.VI-PSA 1,52, 17.07 PSA 1,87, 22.08 PSA 2,35, 18.09 PSA 2,98,testost. 77,3 16.10 PSA 3,95, 14.11 PSA 3,71, test.39,4,PSA 12.12-3,4 14.01.13 PSA 3,5. PSA z 13.02.2013 - 3,1, testosteron 36, 18.02.13 scyntygrafia - utrzymujący się proces stabilizacji, 19.03 PSA 3,21, 9.04 PSA 3,15, 8.05 PSA 3,6, 7.06 PSA 4,2 4.07 PSA 4,99, VIII PSA 5,6, IX PSA  5,3 testost. 2,7ng/ml. 1.X. PSA 5.69, XI. PSA 7,6, XII>PSA 7,3 testost. 2,0ng/ml.Scynt. - regresja. Dalej Eligard 22,5 i bicalutamid 150mg.  2014, 7.01 - PSA 13,9 odstawiono Bicalu., podano Firmagon 2x 120mg. 12.02 - PSA 7,3  Firmagon 80 mg.11.3 - PSA 8,24- 7.04 PSA 12,6 testos. 21,9 ng/dl, 12.05 PSA 11.01, test. <2,5 ng/ml odst. biacal. dodano encorton 10mg. 11.06 PSA 11,25 Zoladex, Encorton,Bicalutamid 50 mg/dz. 9.07. PSA 15,7, bicalutamid 150mg/dz.                           
Jak długo istnieje życie, tak długo istnieć będzie nadzieja.

16

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

lucinda napisał/a:

Hospicjum nie wchodzi w grę, Ojczym się nie zgodzi i trudno byłoby go do tego przekonać. Jednak nie to jest teraz najważniejsze.

Nie zrozumiałeś mnie. Hospicjum domowe polega na tym, że pacjent przebywa w domu i do niego przychodzi lekarz lub pielęgniarka.
Są zazwyczaj bardzo pomocni.

Pozdrawiam,
Mrakad

Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0,  Apo-Flutam i Diphereline. II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni. Zoladex  10.8  co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1, X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-2009 0.02 III-2010 0.02 VI-2010 0.01 X-2010 0.01 I-2011 0.01  HT zakończona! co pół roku VII-2011 0.036, 19.XII.2011 0.029, 25.VI.2012 0.26, 2.IX.2012 0.15 11.III.2013 1.4 HT wznowiona! VI-2013 0.064 IX-2013 0.16, I-2014 0.18,  III-2014 0.078

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Zwei Dinge sind unendlich, das Universum und die menschliche Dummheit, aber beim Universum bin ich mir nicht ganz sicher. (niem.) 
Albert Einstein

17

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

Cześć Wszystkim,

dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi.
Trochę zbaczając z tematu w kierunku PSA... dzisiaj Ojczym odebrał wyniki jego oznaczenia. Wyniki 147!.
Co się dzieje?! Ojczym przyjmuje teraz dodatkowo (równolegle z flutamidem) Bicalutamide Apotex który miał za zadanie zmniejszyć poziom PSA, a tu 3krotny wzrost?
Poradźcie coś.

Wiem, że na forum prawdopodobnie mógłbym znaleźć wyjaśnienia na stan rzeczy ale przyznam się Wam bez bicia, że nie jestem w stanie przeszukiwać teraz wątków.

dziękuję Wam

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

18 Ostatnio edytowany przez kangur__2007 (14-02-2012 09:39:27)

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

lucinda napisał/a:

Cześć Wszystkim,

dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi.
Trochę zbaczając z tematu w kierunku PSA... dzisiaj Ojczym odebrał wyniki jego oznaczenia. Wyniki 147!.
Co się dzieje?! Ojczym przyjmuje teraz dodatkowo (równolegle z flutamidem) Bicalutamide Apotex który miał za zadanie zmniejszyć poziom PSA, a tu 3krotny wzrost?
Poradźcie coś.

Wiem, że na forum prawdopodobnie mógłbym znaleźć wyjaśnienia na stan rzeczy ale przyznam się Wam bez bicia, że nie jestem w stanie przeszukiwać teraz wątków.

dziękuję Wam


Niestety, przy tym poziomie PSA, przerzutach do kości i podeszłym wieku pacjenta, sprawa nie wygląda dobrze, a wasze opcje są coraz bardziej ograniczone. W tak zaawansowanym stadium choroby nie sposób nikomu obiecać dalszej skuteczności leczenia antyandrogenami.

KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

03/12/2013 - PONAD SZEŚĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 bo laboratorium kupiło sobie czulszy analizator)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72 … a.html?v=2

19

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

kangur__2007 napisał/a:
lucinda napisał/a:

Cześć Wszystkim,

dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi.
Trochę zbaczając z tematu w kierunku PSA... dzisiaj Ojczym odebrał wyniki jego oznaczenia. Wyniki 147!.
Co się dzieje?! Ojczym przyjmuje teraz dodatkowo (równolegle z flutamidem) Bicalutamide Apotex który miał za zadanie zmniejszyć poziom PSA, a tu 3krotny wzrost?
Poradźcie coś.

Wiem, że na forum prawdopodobnie mógłbym znaleźć wyjaśnienia na stan rzeczy ale przyznam się Wam bez bicia, że nie jestem w stanie przeszukiwać teraz wątków.

dziękuję Wam


Niestety, przy tym poziomie PSA, przerzutach do kości i podeszłym wieku pacjenta, sprawa nie wygląda dobrze, a wasze opcje są coraz bardziej ograniczone. W tak zaawansowanym stadium choroby nie sposób nikomu obiecać dalszej skuteczności leczenia antyandrogenami.

Dzięki Kangur, piszesz, że możliwości są ograniczone. Czy jednak są jakieś?

Ojczym lat 78  8/2010 PSA 236 Gleason 7 (3+4)  CaP w kościach. Zły stan ogólny (cukrzyca t2)  Poprzedzony Flutamidem, Eligard.  7/2011 PSA 1,17  Pogarszający się stan ogólny

20

Odp: Dlaczego tylko hormonoterapia?!

lucinda napisał/a:
kangur__2007 napisał/a:
lucinda napisał/a:

Cześć Wszystkim,

dzięki wielkie za Wasze odpowiedzi.
Trochę zbaczając z tematu w kierunku PSA... dzisiaj Ojczym odebrał wyniki jego oznaczenia. Wyniki 147!.
Co się dzieje?! Ojczym przyjmuje teraz dodatkowo (równolegle z flutamidem) Bicalutamide Apotex który miał za zadanie zmniejszyć poziom PSA, a tu 3krotny wzrost?
Poradźcie coś.

Wiem, że na forum prawdopodobnie mógłbym znaleźć wyjaśnienia na stan rzeczy ale przyznam się Wam bez bicia, że nie jestem w stanie przeszukiwać teraz wątków.

dziękuję Wam


Niestety, przy tym poziomie PSA, przerzutach do kości i podeszłym wieku pacjenta, sprawa nie wygląda dobrze, a wasze opcje są coraz bardziej ograniczone. W tak zaawansowanym stadium choroby nie sposób nikomu obiecać dalszej skuteczności leczenia antyandrogenami.

Dzięki Kangur, piszesz, że możliwości są ograniczone. Czy jednak są jakieś?

Hipotetycznie lekarze mogliby próbować zmian leków hormonalnych na inne, pełnej blokady hormonalnej włacznie z inhibitorem teststeronu z nadnerczy, orchidektomii, hormonoterapii drugiej linii starszymi środkami (niebezpieczne skutki uboczne), chemoterapii, podania abirateronu kosztem $5000. Ale dodatkowe obciążenie pacjenta mogłoby go zabić, więc wątpię, czy ktoś się na to zdecyduje. W tej sytuacji w zasadzie co by nie robiono, zapewne w najlepszym wypadku zrobiłoby to  różnicę rzędu tygodni raczej niż miesięcy.

KANGUR 2007 (Australia), ur.1954
zero objawów; VIII/2007 PSA 6,0; biopsja; diagnoza CaP cT2aNxMx, Gl.7 (3+4);
1/XI/2007 załonowa prostatektomia radykalna+PLND, wariant oszczędzający wiązki nerwowo-naczyniowe
Histopatologia pooperacyjna: pT2aN0Mx, Gl.7 (3+4);
PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (poniżej progu czułości analitycznej 0,04)

03/12/2013 - PONAD SZEŚĆ LAT PO PROSTATEKTOMII, PSA NADAL NIEOZNACZALNE
(poniżej progu czułości analitycznej 0,01 bo laboratorium kupiło sobie czulszy analizator)

Cała historia opisana współcześnie pod: http://forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72 … a.html?v=2